Make-up Menu: Makijaż markami Kontigo + Wyniki konkursu

piątek, 29 września 2017

Hej wszystkim! Zapowiedziałam Wam w sierpniu, że będę chciała przynajmniej raz w miesiącu pokazać jakiś makijaż, wiadomo że nie jestem żadną makijażystką ale może komuś moja praca się spodoba. Sama raczej maluję się delikatnie, ale czasami lubię się pobawić w domowym zaciszu moją kolekcją. Tak dziś przychodzę do Was z jesiennym makijażem wykonanym w większości kosmetykami marek, które znajdziecie w drogerii Kontigo.

BAZA
Podstawą mojego makijażu były produkty MOIA, które niedawno dostawałam od Kontigo. Wcześniej miałam tylko gąbeczkę tej marki, która świetnie mi się spisywała. Podkład jakiego użyłam to wersja HD, ma ona trwałe i mocne krycie, przez co wyrównuje niedoskonałości, a przy tym nie powoduje efektu maski. Od razu mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie lepiej się pracuje z tym podkładem przy użyciu gąbeczki, nie wygląda wtedy ciężko i lepiej się rozprowadza. 

Pod oczy użyłam mieszanki dwóch rozświetlających korektorów, a raczej dwóch odcieni. Pod całymi oczami rozprowadziłam odcień 03, a w wewnętrznym kąciku użyłam odrobinę 01 aby rozświetlić spojrzenie. Ten najjaśniejszy kolor świetnie się sprawdzi u bladziochów z żółtym pigmentem! W październiku możecie spodziewać się recenzji wszystkich korektorów marki MOIA. Jako bronzera użyłam dwóch odcieni, jaśniejszego Emerite i do pogłębienia Desert Rose. Po cichu mogę Wam zdradzić że są to moi ulubieńcy, z całej paczki. Róż który widzicie na zdjęciach to Tulip, zgaszony brudny róż z malutkimi drobinkami. 
OCZY
Ponieważ w swojej kolekcji nie posiadam cieni marki Mystik, użyłam tych pięknych jesiennych odcieni Inglota z kolekcji What a Spice! Na całe oko poleciał nr 300 czyli karmelowy brąz, a w załamaniu 301, bordo. Powiem Wam że nie dość że dawno nie używałam cienii tej marki, to jeszcze są to maty. Małymi kroczkami budowałam intensywność cieni, aby się nie osypały na twarz i na szczęście się udało. Jednak jak możecie zauważyć, na moich oczach ciężko coś wyczarować przez moją opadającą powiekę. Tym razem zdecydowałam się nie używać sztucznych rzęs i użyłam tuszu wydłużającego Mystik Warsaw z silikonową szczoteczką. Niestety tusz już mi podsechł i nie ma takiej magii jak na początku używania, zdecydowanie lepiej sprawdza się wersja Voluminate. 
USTA
Ostatnia moja propozycja była dość odważna, mocne fioletowe usta. Wiem że to nie dla każdej z Was. Tym razem postanowiłam pokazać Wam coś bardziej stonowanego i codziennego. Liquid LipsMatter w odcieniu Dreamer to najnowsze dzieło Moov. Efekt matowych ust, bez wysuszenia i w dodatku ten cudowny jeżynowy zapach. W lecie nie byłam do tego koloru przekonana, z racji tego że przy mojej opalonej skórze był za jasny. Teraz gdy brąz z twarzy zszedł na dobre, spokojnie mogłam po nią sięgnąć. Dreamer jest świetnym rozwiązaniem, gdy w makijażu chcecie skupić uwagę na oczach. 
Dziś również chciałabym Wam przedstawić zwyciężczynie konkursu z zestawem do pielęgnacji ciała The Body Shop i jest nią: 

Esy, floresy, fantasmagorie

Muszę przyznać, że miałam problem z wyłonieniem zwyciężczyni, bo kilka Waszych odpowiedzi bardzo mi się podobało ale niestety nagrodę mam tylko jedną. Gratuluję Ci kochana i proszę wyślij mi maila (joyofjelly@gmail.com) z adresem na który mam przesłać nagrodę. 


Tak prezentuje się moja skromna propozycja na jesienny makijaż, jak widzicie dużych szaleństw tym razem nie ma. Powoli się sama przekonuję do używania bordo w makijażu oka, bo nigdy wcześniej nie pomyślałam że może dawać taki świetny efekt. Dajcie znać co sądzicie o makijażu i czy same byście się na taki zdecydowały.
Pozdrawiam

28 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Niestety, aparat strasznie zjadł kolory i na żywo makijaż oka jest o wiele mocniejszy :(.

      Usuń
  2. Mega podobają mi się usta! Pomimo tego, że są jasne, zwracają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam opalona to ten kolor wyglądał, jak bym sobie usta korektorem pomalowała :P.

      Usuń
  3. genialny kolor na ustach! Kuszą mnie podkłady Moia, ale mam na razie zapas, więc z zakupem nowych muszę poczekać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się skusisz, ja jestem ciekawa jak się spisuje wersja Satin :).

      Usuń
  4. OMG, kolor usteczek, rewelacja, bardzo w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach te brwi :) Cudownie wyglądasz w tym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, wyjątkowo dobrze czułam się w takich kolorach :D.

      Usuń
  6. Dziękuję jeszcze raz :) super niespodzianka..
    A usteczka faktycznie prześliczne - ciężko jest z takimi nude kolorami - niby nie widać a jednak :) czasem jest efekt topielicy, u Ciebie wygląda bardzo ładnie, dziewczęco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że będziesz zadowolona z zestawu :). Bardzo lubię nudziaki ale czasami mam z nimi problem bo wyglądam jak topielica.

      Usuń
  7. Ale piękne odcienie na powiekach - kusisz mnie abym pokombinowała coś z bordem! Zazdroszczę brwi, taaakie gęściutkie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak te moje brwi, podobno są ładne :P. Bordo polecam bo to idealny kolor na jesień :D.

      Usuń
  8. też mam ten cień z inglota 300 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 300 mi się strasznie podoba i chyba nawet przy kupowaniu on poleciał pierwszy do paletki :D.

      Usuń
  9. Śliczny, delikatny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nudziakowe usta - uwielbiam! Mimo, że kolor wpada odrobinę w taki trochę korektorowy to i tak wygląda naprawdę cudnie i ani trochę nie tandetnie :) No a na oczach ciepło, więc jak dla mnie idealnie <3 Mój aparat bardzo często zjada kolory, więc zakładam że w rzeczywistości ten makijaż był znacznie mocniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak wieczne problemy ze zjadaniem kolorów ;), nie mam pojęcia jak to naprawić po za ręczną zabawą.

      Usuń
  11. Lubię bardzo Twoje makijaże i ten zdecydowanie jest w moim stylu :) Mogłabym go nawet nosić każdego dnia :) Najbardziej jednak podobają mi się usta, bo ten odcień Dreamer jest taki mój!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia jak tylko go nałożyłam na usta to pomyślałam o Tobie ;). Dziękuje, w takim razie nie będę się poddawać i w październiku również coś pokażę :D.

      Usuń
  12. Bardzo delikatny, ale jednocześnie naturalny :) Podoba mi się efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.