Ostatni miesiąc | Sierpień 2017

niedziela, 3 września 2017

Cześć wszystkim! Chwilę mnie tu nie było, a przynajmniej starałam się trochę odpocząć i pozbierać swoje myśli. Ostatnio u mnie kiepsko z humorem, zebraniem się w garść i organizacją bloga. Dziś przychodzę do Was z mała relacją co się u mnie działo w ubiegłym miesiącu, tacy ulubieńcy i ciekawostki w jednym. Mam nadzieję, że spodoba Wam się tego typu wpis bo planuję wprowadzić tu trochę więcej życia.

Koniec lata
Sierpień to mój ulubiony miesiąc w roku, nie tylko dlatego że obchodzę w nim swoje urodziny, ale również dlatego że najczęściej właśnie w nim robię sobie odpoczynek od pracy. Urlop, to magiczne słowo, które niejedną osobę cieszy. W tym roku niestety nie udało nam się nigdzie wyjechać, pogoda jak wiemy nas nie rozpieściła i miałam wrażenie, że lato skończyło się już dawno.
Jednak żeby trochę zatrzymać tego ducha ciepłych miesięcy postanowiłam się otaczać zapachami prosto z karaibskich plaż. Cudowny duet od The Body Shop, Pinita Colada umilił mi niejeden wieczór swoim zapachem ananasa, z odrobiną kokosa. Sorbet jak i żel są mega wydajne i pomimo częstego używania nie tylko przeze mnie (K również polubił się z żelem) nie widać ubytku. Jeśli jesteście fankami takich tropikalnych nut to polecam.

Na chwilę obecną odstawiłam perfumy na rzecz mgiełki do ciała o zapachu mango. Tą którą Wam dziś przedstawiam dostałam w którejś z paczek od Kontigo. Powiem Wam szczerze, że z początku nie polubiłam się z jej zapachem i sama nawet nie wiem czemu. Teraz codziennie mi towarzyszy w plecaku czy torebce. Co ciekawe produkt ma naprawdę fajny skład, mamy tutaj glicerynę, panthenol czy ekstrakt z aloesu.
Seriale, Netflix i błogi relaks
W tym miesiącu ciężko było mnie oderwać od telewizora. Nie, kablówki nie mamy ale Netflix i TVN player już tak. Jakoś tak przy okazji postanowiłam, że zacznę oglądać aż trzy seriale na raz. Tak, wiem oszalałam i ciężko mi wybrać co mam w danym momencie zobaczyć. Mowa tutaj o "Sposób na morderstwo", "Lekarze" i wraz z K oglądamy "Orange is the new black". Trzy zupełnie różne seriale, ale każdy mnie tak samo wciąga.

Nie zapominajmy o Grze o Tron, chyba nie ma drugiego takiego serialu dla mnie, który by mnie tak wciągnął. Sezon 7 niestety już za nami i teraz tylko czekać, kiedy pojawi się 8 sezon, który jest już ostatnim. Czuję taką trochę pustkę jak pomyślę, że po tylu latach nie będzie już kolejnych odcinków. Jon Snow, będę za nim tęsknić i wiem że nie tylko ja.



Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany
Kolejny raz, kolejne podejście. Te z Was, które już trochę czytają tutaj moje wypociny to wiedzą że nie raz się zabierałam za siebie. Za każdym razem jednak mi się nie udawało, po 2 tygodniach przerywałam treningi czy też zjadłam coś czego nie powinnam. Po swoich 27 urodzinach postanowiłam że basta i koniec, nie jestem zadowolona z tego jak wyglądam i jak się czuję. Wykupiłam sobie dietę i jutro mija dwa tygodnie od kiedy na niej jestem. Efekty? 3,6 kg poszło, wiem że pierwszy miesiąc jest zawsze najłatwiejszy jeśli chodzi o spadek wagi bo leci również woda z nas ale mam nadzieję że nie będzie później aż tak źle. Poza dietą oczywiście staram się trochę ćwiczyć ale ostatnio lenistwo u mnie wygrywa.

Blog również będzie przechodził zmiany, może nie wizualne bo jestem zadowolona z tego jak wygląda na chwilę obecną, ale mam ochotę pisać trochę inaczej posty. Dziś macie tego przykład i mam nadzieję że tego typu wpisy przypadną Wam do gustu. Może będziecie w stanie trochę bardziej mnie poznać.

Jak widzicie sierpień trochę wniósł do mojego życia, a przynajmniej kolejne seriale do oglądania. Jeśli chciałybyście dowiedzieć się trochę więcej o mojej diecie dajcie znać w komentarzach, a na pewno przygotuję dla Was taki wpis.
Pozdrawiam

26 komentarzy

  1. Zapaszek Pinita Colada bardzo przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję że nie sięgnęłam po niego wcześniej :).

      Usuń
  2. Te mgiełki z Biolove mnie ciekawią :) "Grę o tron" również lubię, ale niestety nie jestem zadowolona z tego sezonu. Życzę powodzenia z dietą i ćwiczeniami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, dla mnie sezon był udany. Dużo smoków i dużo Jona :P.

      Usuń
  3. Dawaj znać jak dalsze efekty diety ;) I pamiętaj, trzymaj się i pilnuj posiłków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiłków pilnuję i teraz na ten tydzień już mam mnie kalorii. Zobaczymy jak będzie :D.

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że Biolove mają mgiełki do ciała. Są inne zapachy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ilę się nie mylę to jest jeszcze borówka i zielona herbata ;).

      Usuń
  5. Też w sierpniu świętowałam urodziny i niestety tak jak Ty doszłam do wniosku, że najwyższa pora zabrać się za siebie. Mam nadzieję, że kolejne urodziny będę świętować o 10 kg lżejsza ;) Grę o tron też mam już za sobą, ale muszę przyznać, że ostatni sezon był dla mnie mniej wciągający. Czuć, że się spieszą i całość jest robiona bez dbałości o szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dasz radę, wrzesień to też dobry początek na zmiany :). Kojarzy mi się zawsze z początkiem roku szkolnego :D.

      Usuń
  6. Trzymam za Ciebie kciuki! Mój brat oglądał ostatnio ten Pamietnik śmierci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Kochana ;*. Wersja amerykańska niestety kiepska jak dla mnie, wolę oryginał :D.

      Usuń
  7. Mnóstwo wytrwałości! Ja też powinnam się ogarnąć w końcu.. :P grę o tron uwielbiam, ale ja jestem dwa sezony do tyłu, a właściwie już o 1.5. Dopiero znajduję na niego czas jak synek podrósł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;). Oj to przed tobą tyle świetnych odcinków, mam nadzieję że będziesz zadowolona z przebiegu akcji :D.

      Usuń
  8. Żałuję, że nie mam blisko TBS, bo chętnie obkupiłabym się w ich żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ta ich cena jest przerażająca, ale dobrze że czasami mają promocje ;).

      Usuń
  9. Trzymam mocno kciuki za Twoje postanowienie! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, obym się tylko trzymała ;).

      Usuń
  10. Orange is the new black oglądam i nawet mnie wciągnął... Jestem dopiero na 9 odcinku :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio szaleje z netflixem, death note mnie do tego zmusił - musiałam obejrzeć. Ja się cieszę, że mam opcję smart TV - dosłownie mogę kablówkę wypieprzyć, a zostawić wielki ekran z internetem i podłączeniem do opcji VOD. Powodzenia ze zmianami, u mnie ino 1,5 kg poszło, zostały jeszcze ok 2-3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Death Note moim zdaniem słabo wypadł, zdecydowanie wolę japońską wersję. ;)

      Usuń
  12. przypadł do gustu ! i owszem ja też będę tęskniła za Johnem Snowem, ale cii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możemy obejrzeć Grę o Tron jeszcze raz :P.

      Usuń
  13. Ja paradoksalnie serial zaczęłam oglądać po rozpoczęciu szkoły;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś tylko znalazła czas na odcinki ;).

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.