NAILS | Kawa z ciasteczkami - Provocater & Vasco

czwartek, 19 października 2017

Hej wszystkim! Mam nadzieję, że humoru u Was dopisują i nie dopadła Was jesienna depresja i niemoc. Dzisiaj witam się z Wami postem paznokciowym, tym razem na świecznik wzięłam kolejną markę, Provocater. Lakiery testowałam na sobie jak i na mojej mamie, dzięki czemu mogę Wam powiedzieć jak wytrzymują warunki ekstremalne (moja mama nie oszczędza swoich dłoni). Jeśli jesteście ciekawe tych lakierów, oraz zdobienia jakie wykonałam zapraszam do dalszej części posta. 

Provocater
Marka bardzo skupia swoją uwagę wyglądem buteleczek. Myślę, że jest to pierwsza rzecz po której jesteśmy w stanie rozpoznać tę markę. Nakrętka ze szpiczastą końcówką, która idealnie nada się do samoobrony. Tak na poważnie, byłam w szoku, że dzięki takiemu kształtowi bardzo dobrze trzyma się w ręku.

W asortymencie marki poza lakierami hybrydowymi możemy znaleźć efekty, lampy czy też preparaty. Cenowo nie ma różnicy między innymi markami, a o jakości niestety nie mogę się wypowiedzieć. Pochwalić za to mogę oliwkę w żelu do paznokci o cudownym bananowym zapachu. Świetnie nawilża i nie rozlewa się jak inne produkty tego typu. Lakiery tej marki możecie kupić na oficjalnej stronie producenta i w niektórych drogeriach Natura, jednak zachęcam Was do wspierania naszej koleżanki Paty i zakupu w jej sklepie Herkbeauty. Cena lakieru to 29,99 zł, za 7 ml.



Konsystencja, kolory i pędzelek
Czas na najważniejsze informację o Provocater. Konsystencja lakierów jest bardzo gęsta, jak wiecie testuję wiele marek, ale takiego glutka to ja jeszcze nie spotkałam. Ma to oczywiście swoje plusy, ale i minusy. Zacznijmy od pozytywów, krycie jest nieziemskie i w większości kolorów wystarcza tylko jedna warstwa aby cieszyć się pełną mocą lakieru. W asortymencie znajdziemy mnóstwo pięknych kolorów, sama za pierwszym razem nie mogłam się zdecydować na jeden i w koszyku wylądowały aż trzy.

Minusów niestety znajduję trochę więcej i naprawdę nie wiem czemu tak dużo osób je zachwala. Gęsta formuła i pędzelek (wiem, że marka teraz je zmienia na krótsze) doprowadzały mnie nie raz do szału. Ciężko było mi nimi manewrować przy skórkach bo co chwilę o nie zahaczałam i musiałam poprawiać. Pędzelek niestety czasami ma problem z równomiernym nakładaniem koloru, przez co przy drugiej warstwie możemy nałożyć za dużo i tworzy nam się nienaturalne coś. O kolejnym minusie opowiem Wam poniżej.

Długotrwałość i zapach
Ani ja, ani moja mama nie mogłyśmy się zbytnio nacieszyć manicure. Wytrzymałość w tym przypadku to u mnie 5 dni, u mamy 2 dni! Powiem Wam, że zupełnie nie wiem czemu bo nigdy się nie spotkałam z takim czymś, nawet gdy zaczynałam z hybrydami. Drugą kwestią jest zapach, a raczej smród chemiczny. Niestety utrzymuje się on nawet gdy już skończymy malować paznokcie, dopiero po 2-3 dniach dłonie przestają walić.

Zdobienie które widzicie wykonałam lakierem Vasco, 037 Glitter Cookies, zaś kolorem bazowym jest Provocater, 006 Macchiato. Piękny chłodny odcień nude, który od razu wpadł mi w oko.




Jak widzicie nie bardzo się polubiłam z lakierami tej marki, będę jeszcze próbować swoich sił i dam Wam znać czy coś się zmieniło. Niestety pierwsze wrażenie w moim przypadku bardzo słabe, u mamy wręcz fatalne. Dodatkowym plusem tej gęstej konsystencji jest łatwość w robieniu wzorku, ale to chyba nie o to chodzi. Marka poleciła mi spróbować trzech cienkich warstw, zobaczymy w listopadzie. Dajcie znać co sądzicie o zdobieniu jak i o lakierach tej marki. Może same miałyście okazję ich używać? 
Pozdrawiam

26 komentarzy

  1. Dziwne, że tak krótko wytrzymały:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz się spotkałam że lakier mi odszedł nie od strony skórek :P.

      Usuń
  2. Ojej, szkoda, że tak się nie sprawdziły. Trochę takie bubelki. Mnie już by zniechęcał fakt, ze lakier gęsty, a jak trwałość też taka krótka, to nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, gdy otworzyłam buteleczkę to byłam w szoku że tym się da malować :P.

      Usuń
  3. u mnie super trzymają się lakiery Vasco, kolory piękne, a Top ślicznie błyszczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Vasco również genialnie się trzymają, ale tutaj niestety Provocater się nie popisał :).

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie wiem czemu, zobaczymy przy następnych testach czy historia się powtórzy :).

      Usuń
  5. Lakierów hybrydowych nie używam, więc nie mam z marką żadnego doświadczenia. Sam manicure jednak bardzo mi się podoba. Fajny pomysł na lekką odmianę, nadal jest klasycznie, ale nie nudno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, sam pomysł też mi się podoba i będę musiała kiedyś wypróbować z innymi lakierami ;).

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Odcień mi się mega podoba ale cóż zrobić jak jakość kiepska.:/

      Usuń
  7. Nie lubię gęstych lakierów, nigdy nie uda się ładnie paznokci pomalować :/
    Trwałość rzeczywiście powala 😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem wypróbuje 3 cienkie warstwy i inny top i bazę. Zobaczymy jak będzie :).

      Usuń
    2. Spróbuj, może będzie lepiej.
      Trzymam kciuki :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję bo kolory wybrałam cudne, nie skromnie mówiąc ;D.

      Usuń
  8. Szkoda, że nie spełniły Twoich oczekiwań :/ Sam mani wygląda fajnie - lubię takie delikatne, stonowane kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, a takie ładne kolory wybrałam :(.

      Usuń
  9. bardzo fajne szkoda, że nie spełniły oczekiwań....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reszty na sobie nie testowałam, jak na razie tylko jeden lakier.

      Usuń
  10. O nie! Przez Ciebie na pewno ich teraz nie tknę, ten smród, kijowa trwałość i glut mnie odstraszają, ale kolory mają takie piękne i co tu zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, a zostały mi jeszcze dwa lakiery do testów :(.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.