NEW IN | Vianek, Zoeva, Innisfree & NeoNail

czwartek, 9 listopada 2017
Nature Republic maska do twarzy, Tonymoly i The Face Shop

Cześć wszystkim! Tak jak obiecywałam na Instastories przychodzę do Was dziś z postem zakupowym. Te z Was, które oglądały moją gadaninę pewnie kojarzą wszystkie produkty. Jednak postanowiłam Wam je trochę przybliżyć, abyście wiedziały czego możecie się niebawem spodziewać na blogu. Jeśli nie obserwujecie mnie jeszcze na Instagramie to zapraszam, postanowiłam że będę się do Was częściej odzywała i może polubię swój głos choć trochę. Zaczynamy!

Jolse
Zakupy z tej koreańskiej strony poczyniłam jeszcze w październiku. Cały czas mnie ciekawią kosmetyki, które są tam produkowane dlatego postanowiłam uzupełnić swoje zapasy w kilka rzeczy. Marka Innisfree znajduje się na prawdę wysoko jeśli chodzi marki, które chce przetestować. Do koszyka wpadał mi Jeju lava seawater boosting ampoule, z dwoma effectorami cica i wrinkle. Jest to tak naprawdę serum, które ma nawilżać, walczyć ze zmarszczkami i regenerować warstwę lipidową naszej skóry. Dodatkowym atutem jest wygląd kosmetyków tej marki, a kto nie lubi patrzeć na ładne kosmetyki?
Mizon serum kwas hialuronowy, Innisfree koreańskie kosmetyki serum
Postanowiłam również zamówić serum z kwasem hialuronowym od Mizon, z myślą o stosowaniu go rano. Nigdy wcześniej nie używałam kosmetyków z tym składnikiem, a przynajmniej nie z takim stężeniem (50%). Nie byłabym sobą gdybym nie zakupiła jakiś maseczek do twarzy, a jakże by inaczej. Tak, oto trafiły do mnie trzy maski The Face Shop, The Solution w wersji Radiance, która zawiera witaminę C i glinka od Nature Republic z imbirem. 

Na Jolse macie zawsze progi zakupowe i tak jak w moim przypadku przy zakupach za $50 dostałam w prezencie mnóstwo próbek ale i maseczkę w płachcie Tonymoly z zieloną herbatą. Jednak chyba najbardziej cieszę się z bibułek matujących ponieważ są rewelacyjne i biją na głowę te z Wibo. 

Powypłatowe szaleństwo
Przy każdej wypłacie zazwyczaj dopada mnie szaleństwo zakupowe. Mam po prostu ochotę sobie coś kupić, nie ważne czy coś za 5 zł czy 205 zł. Tak będąc w pracy wybrałam się na chwilę do Rossmanna po kolejne opakowanie odżywki bez spłukiwania Gliss Kur. Tym razem zdecydowałam się na Ultimate Resist bo miała zdecydowanie najlepszy skład no i jest to nowość. To nie był koniec swawoli ponieważ wybrałam się również do Sephory przejrzeć pędzle do makijażu i po obliczeniu wszystkich cen, zdecydowałam się na mały zestaw do oczu. W skład wchodzą cztery pędzle i mała kosmetyczka, w której możemy przechowywać pędzle w trakcie podróży. Pędzelki są miękkie i jak na razie nic z nich nie wyłazi. Dam wam znać na pewno jak się spiszą i czy są warte tych 99 zł. 
Odżywka Gliss Kur, lakiery hybrydowe NeoNail i pędzle Sephora
Wy dobrze wiecie, że ja mam słabość do lakierów do paznokci i prawie co miesiąc trafia do mnie coś nowego. Teraz też nie mogło być inaczej i tak moja kolekcja przywitała dwa nowe lakiery NeoNail i efekt Sunset 05. To wszystko w ramach promocji, którą marka obecnie ma. Kupując dwa lakiery, pyłek mamy za 1 grosz. Zdecydowałam się na Morning Rose oraz Sleeping Beauty, są to brokaty na mlecznej bazie. Ten pierwszy to róż, opalizujący na złoto, zaś ten drugi to róż z różowymi drobinami. Chyba powinnam iść na odwyk!

Minti Shop
Najbardziej poszalałam jednak na Minti. Trochę uzupełnienia zapasów, prezent dla koleżanki i małe spełnienie marzeń i tak dostałam wielkie pudło kosmetyków. Takie produkty jak krem pod oczy z Vianka czy suchy szampon Batiste to zwykłe uzupełnienie ponieważ produkty, które mam teraz lada dzień mi się skończą. Za to szampon normalizujący do włosów z Vianka ma mi pomóc z przetłuszczaniem się skóry głowy. Niestety na chwilę obecną powinnam włosy myć codziennie, aby prezentowały się nienagannie. Nigdy nie miałam aż takich problemów z przetłuszczaniem się.
Suchy szampon Batiste, Vianek szampon do włosów i krem pod oczy
Skusiłam się w końcu na tusz do rzęs Pump Up z Lovely, który polecacie mi przy prawie każdej okazji. Tak i ja w końcu będę mogła coś o nim powiedzieć, ciekawe czy rzeczywiście jest taki dobry ale nie powinnam narzekać za taką cenę. Kolejnymi nowościami makijażowymi są dwie konturówki od Golden Rose w kolorach 524 i 515. Kupiłam je, à propos pomadek Moov, o których niedawno Wam pisałam. Może teraz bez problemu będę mogła je nosić. 

Czas chyba na najciekawszą nowość, która do mnie trafiła przynajmniej dla mnie. Zoeva, Plaisir czyli zestaw trzech paletek Cocoa Blend, Caramel Melange i Blanc Fusion. To właśnie te trzy najbardziej wpadły mi w oko po przejrzeniu całej oferty i poszłam za ciosem. Jeśli tak jak ja, chciałybyście się na nią skusić to nawet nie zawracajcie sobie głowy Sephorą. Na Minti znajdziecie paletki Zoevy w niższej cenie, a przesyłki z tego sklepu przychodzą w ekspresowym tempie.

Paleta cieni do oczu Zoeva


Aby Was nie zanudzać darowałam sobie rzeczy typu bomby do kąpieli czy próbki, jeśli będzie coś ciekawego to na pewno wspomnę o tym na Instagramie * klik *. Dajcie znać co wpadło Wam w oko i o czym chciałybyście przeczytać. Oczywiście możecie się spodziewać prezentacji cieni i lakierów do paznokci. Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam


48 komentarzy

  1. W oko wpadły mi produkty Vianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie produkty tej marki rewelacyjnie się spisują więc mam nadzieję, że tu też tak będzie :D.

      Usuń
  2. O, u mnie też dziś nowości i nawet niektóre mamy wspólne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, w takim razie wpadnę poczytać ;).

      Usuń
  3. Gliss are my fav hair care products!

    NEW OUTFIT POST | REASONS WHY I LOVE BLOGGING!
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te ekspresowe odżywki Gliss Kur. Paleta Zoeva mi się marzy, ale aż ciężko zdecydować się, którą wybrać :) Widzę, że nie miałaś z tym problemu :D A z Vianka miałam krem pod oczy w wersji nawilżającej i uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżającą wersję również miałam i była rewelacyjna, dlatego postanowiłam przetestować kolejny ;). Właśnie miałam problem bo podobało mi się kilka ale ten zestaw najlepiej wypadał cenowo :P.

      Usuń
  5. Muszę powrócić do produktów Gliss kur, bardzo je lubię:) Super produkty, ciekawi mnie serum:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to stały element w pielęgnacji włosów :D. Używam już od 10 lat!

      Usuń
  6. kurde, mi też się Batiste kończy :D uwielbiam odżywki Gliss Kur :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Batiste prawie co drugi dzień leci na głowę :/.

      Usuń
  7. Kupię sobie chyba ten szampon Vianka, jak skończę ten, który mam :P Ciekawa jestem go bardzo :) Tak samo ciekawi mnie wcierka z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty Vianka u mnie się świetnie spisywały dlatego postanowiłam wrócić do tej marki :D.

      Usuń
  8. ogladalam twoje instastory :) te paletki sa przepiekne <3 zazdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło ;). To fakt cudowne są i ciężko było mi się na jedną zdecydować.

      Usuń
  9. Muszę zobaczyć Morning Beauty na żywo, bo mi się strasznie spodobał opis :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie zobacz bo jest na prawdę świetny :D.

      Usuń
  10. Mi w Sephorze wpadły w oko złote pędzle, takie stojące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam takich, ale w Galerii Mokotów ta Sephora to jakiś śmiech na sali akurat :P.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ona chyba mi się najbardziej (jednak) podoba :D.

      Usuń
  12. Mnie z Vianka kusi serum bo widziałam na minti że mają ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum pewnie kiedyś przetestuję ale pierw te dwie nowości. A które za Tobą chodzi? :D

      Usuń
  13. paletkowe szaleństwo :) polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero użyłam dwa razy ale jestem miło zaskoczone bo cienie są świetnie napigmentowane i się nie sypią :D.

      Usuń
  14. Kobieto jak widze u Ciebie nowe lakiery hybrydowe to tez mam zamiar kupywać... Czas zaopatrzyc sie w nowe i obowiazkowo w bialy kolor na zime. :D Moze jakiegos marnego płatka sniegu zmaluje hahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj biały to i ja muszę kupić choć też mam zamiar zrobić płatek śniegu ale w innej kombinacji :P

      Usuń
  15. Paletki Zoeva oczywiście najbardziej wpadły mi w oko. Najbardziej podoba mi się Cocoa Blend :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam już na stories całą relację :P. Paletki super <3 No ciekawa jestem jak Ci się spiszą :). Zaciekawiłaś mnie tą maską.glinką Nature Republic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra nie lubi glinek ale mam nadzieję że tą będzie tolerować :P. Dam Ci znać co i jak na pewno ;).

      Usuń
    2. No to będę czekać :D Choć mam tyle masek... :D że lepiej, żeby się nie sprawdziła ;P

      Usuń
    3. Wczoraj sprawdzałam glinkę ale z Kiehl's i jestem zachwycona :P.

      Usuń
  17. Bardzo miłe zakupy, marzą mi się paletki Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba każda z nas musi mieć choć jedną paletkę od Zoevy ;).

      Usuń
  18. Melduje się ;) Kurde bylabym bardziej regularna jakby ktoś mi dobę przedłużył ;D
    Powtórzę się jeszcze raz - poszalałaś koleżanko ;P Mam nadzieje, że na jedzenie dla kociego stada coś zostało z tej wypłaty ;) (żartuje sobie tutaj) ;P
    Jestem baardzo ciekawa opinii o tym secie z Zoeva, masz rację, licząc wychodzi taniej niż kupowanie ich osobno. Kusi mnie strasznie, tylko że mam w planach kupić jedną Zoeve i potem jakaś paletę od Hani z Glam Shopu ;p
    Zakupy w przerwie w pracy są b.niebezpieczne. Jak zaczem wyjdę się przewietrzyć, przy okazji wpadnę do marketu po paprykę a obok jest np Tiger ? Jak nie wejść? ;) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak poszalałam w tym miesiącu, ale to tylko dlatego że mieliśmy z K przypływ gotówki. Co do Zoevy przetestuje je i dam znać na blogu, która moim zdaniem jest najlepsza :D. A co do kotów, to kurczę zapomniałam zrobić zamówienie w Zooplusie :P.

      Usuń
  19. Ja swoją Cocoa blend właśnie sprzedałam, bo totalnie nie umiałam się nią malować i tylko smutnie leżała i czekała aż ktoś ją w końcu przygarnie. Planuję też za jakiś czas dokupić lakiery Neo Nail, szczególnie z mojej ukochanej zimowej ciepłej kolekcji - moje już się przeterminowały chyba bo się ważą strasznie, ale od początku miałam jakiś problem z nimi. W sumie z nowości to najbardziej zazdraszczam Ci koreańskich kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle mam dość ambitny plan w 2018 przejść na naturalną i koreańską pielęgnację ;).

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.