Monday Post | Makeup Geek, Showstopper Creme Stain - iście taneczne kolory!

poniedziałek, 11 grudnia 2017
Makeup Geek Showstopper Creme Stain Salsa Cha Cha

Cześć wszystkim! Jeszcze dwa tygodnie i mamy Święta! Jestem ciekawa czy macie już prezenty kupione, czy zostawiacie wszystko na ostatnią chwilę? U mnie sobota była właśnie dniem, w którym obkupiliśmy rodzinę i dekorowałam mieszkanie. Musiałam, bo ile mogą stać w oknie moje sztuczne tulipany, prawda? Dziś przychodzę do Was znowu z postem pomadkowym i dzisiejszymi bohaterami będą pomadki od Makeup Geek. Jeśli jesteście ciekawe jak się one u mnie sprawdzają i czy sięgam po nie często to zapraszam do dalszej części wpisu.

Opakowanie i dostępność
Pomadki w płynie Showstopper Cream Stain to była dla mnie zupełna nowość, ale ich nietypowe opakowania jakoś mnie najbardziej do siebie przyciągnęły. Płaskie i podłużne, z gumową nakrętką przypominającą produkty NARS. Wygląda to naprawdę bardzo ciekawie i elegancko, przy tym nie zajmuje dużo miejsca więc spokojnie zmieści się do małej torebki czy kopertówki. Pomimo iż noszę je często luzem w plecaku, napisy się nie poprzecierały. 
Makeup Geek Showstopper Creme Stain Salsa Cha Cha
Zakup tych pomadek nie należy do najprostszych ponieważ nie znajdziemy ich w żadnym sklepie stacjonarnym. Za to na naszych polskich stronach internetowych często większość z kolorów jest wyprzedana oraz ich cena jest wyższa. Wtedy pozostaje nam tylko zakupienie produktów ze strony producenta i sprowadzenie ich ze Stanów. Cena pomadki to $12 więc nie jest wcale tak źle * klik *.

Aplikacja, wykończenie i konsystencja
Aplikator, który znajdziemy w pomadce to klasyka, znajdziemy go w większości błyszczyków czy w pomadkach płynnych. Świetnie sunie po ustach, nie ma problemów przy ich linii ale zauważyłam, że jako jedyny mnie łaskocze. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego przy aplikacji pomadki. Jedyny minus jaki znajduję jest taki, że gąbeczka  jest mała i nabiera bardzo mało produktu. Aby pokryć całe usta musiałam moczyć pędzelek 4-5 razy. 

Makeup Geek Showstopper Creme Stain Salsa Cha Cha

Konsystencja jest lekko musowa, bardzo ciężko ją określić. Jednak zupełnie nie klei się przy nakładaniu, jak i w trakcie noszenia. Warto wspomnieć, że pomadki w mgnieniu oka zastygają na ustach, dlatego trzeba szybko działać. Wykończenie jakie otrzymujemy to typowy mat, który potrafi podkreślić suche skórki. 

Kolory i długotrwałość
Marka Makeup Geek przygotowała dla nas do wyboru aż 18 kolorów i co najciekawsze każda z nazw pochodzi od tańca. Dla mnie jest to naprawdę fajny akcent, bo pewnie większość z Was nie wie, ale swojego czasu sama chodziłam na kilka kursów tańca. Kolory które ja posiadam to Salsa, czyli pomarańcza lekko wpadająca w czerwień. Iście płomienny kolor jak sam taniec, idealnie się sprawdzi do śniadych i ciepłych karnacji. Drugim zaś kolorem jest Cha Cha, piękna ciepła fuksja. Powiem Wam, że nie mogłam się do niej przekonać, dopiero jak moja skóra zbladła po lecie to dopiero po nią regularnie sięgam. Na oku mam jeszcze dwie, Charlestone oraz Waltz
Makeup Geek Showstopper Creme Stain Salsa Cha Cha
Wiemy już o nich wszystko ale co z długotrwałością? Powiem Wam zaskakującą rzecz, to zależy od pory roku. Gdy nosiłam tę płomienną pomarańczę w lecie to spokojnie trzymała się na ustach 5-6 godzin, oczywiście bez jedzenia. W sobotę z ciekawości, aby zobaczyć jak sprawdzają się pomadki w niskiej temperaturze sięgnęłam po Cha Chę i co? Pomadka wytrzymała tylko 3 godziny i fatalnie się zjadła na górnej wardze, a na dolnej została tylko plama na środku. Fakt w trakcie trwania testu bardzo dużo mówiłam, ale też nic nie jadłam, poza wypiciem soku przez słomkę. Nie wiem czy to kwestia tego, że moja usta są teraz wyjątkowo suche czy coś innego na to wpływa. 


Tak oto prezentują się te piękne pomadki. Jak widzicie zdecydowanie więcej mają plusów niż minusów. Jeśli macie pomysł czemu w zimie gorzej się trzymają, to dajcie mi proszę znać. Jestem ciekawa, który kolor bardziej się Wam spodobał, a może same macie ich pomadki, bądź zastanawiacie się nad ich zakupem? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam



Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.