NEW IN | The Ordinary, Semilac, Ministerstwo Dobrego Mydła, Nacomi

niedziela, 14 stycznia 2018
Nowości grudnia | Prezenty świąteczne - Semilac, Nacomi, The Body Shop

Cześć wszystkim! Witam Was w pierwszych i pewnie nie ostatnich nowościach w tym roku. Możecie się szykować na sporą ilość kosmetyków, bo nie ukrywam że to chyba był motyw przewodni grudnia. Raczej nie robiłam mega spontanicznych zakupów, rzeczy pokazane dziś są w większości moimi przemyślanymi zachciewajkami, które chodzą za mną od kilku miesięcy. Jeśli jesteście ciekawe co takiego otrzymałam od moich bliskich i na co sama się skusiłam, rozsiądźcie się wygodnie i zapraszam do lektury. 

Mikołajki, zakupy w Rossmannie i Naturze
W listopadzie wraz w kilkoma dziewczynami zorganizowałam Mikołajki. Prezenty miały być skromne, ale od serca. Przeglądając to co dziewczyny dostały byłam bardzo zadowolona z tego jak to wszystko wyszło i na pewno w tym roku również spróbuję zorganizować taką zabawę. Mnie wylosowała Kasia i wiedziałam, że trafi w 100% w mój gust. W środku znalazłam kilka drobnych rzeczy jak i świecę o zapachu Prosecco i mus do ciała od Nacomi. Chyba za często pisałam, że chce wypróbować produkty tej marki. 


W Rossmannie byłam w grudniu tylko dwa razy, ostatnio naszło mnie na testowanie trochę tańszych produktów i sprawdzenie czy u mnie się spiszą. Tak trafiła do mnie limitowana maska do włosów Biowax, Japońska wiśnia i Mleko migdałowe od L'biotica. Mam różne wspomnienia z maskami tej marki, ale trzymam kciuki za nią. Postanowiłam też wypróbować podkład Bell, HYPOAllergenic Aqua Jelly, który ma nawilżać i przy tym matowić skórę. Powiem Wam, że już dawno nie kupowałam tego typu produktów w drogerii i jestem ciekawa jak ta nowość się u mnie sprawdzi. 

Będąc na Śląsku na Święta również nie mogłam przejść obojętnie obok tamtejszych drogerii. W Gliwicach w Forum zajrzałam do Natury, gdzie kupiłam dwie maseczki w płachcie od Conny. Są tak urocze, że nie mogłam ich zostawić tam samotnie leżących na półce. Wybrałam się też do Rossmanna, ponieważ w Forum to chyba najlepiej zaopatrzona drogeria jaką widziałam. Tutaj skromne zakupy, ponieważ w moje ręce trafił tylko pędzel z Real techniques, kuracja Ultraplex od Joanny oraz suchy szampon Schwarzkopf z promocji. 


Problemy z dostępnością - pół roku czekania
Nawet nie wiecie ile razy wchodziłam na stronę drogerii Cosibella aby zamówić sobie rzeczy z The Ordinary. Wiecznie wyprzedane, aż mnie trochę krew zalewała. Nie zdziwicie się więc, że gdy pokazała się część rzeczy to od razu zamówiłam bez zastanowienia. Tak trafiły do mnie trzy produkty, a dokładniej kwas salicylowy na moich nieprzyjaciół, 12% witamina C oraz serum antyoksydacyjne z kwasem alfa-liponowym. Na razie nie spodziewajcie się recenzji, ponieważ planuje je stosować dopiero za kilka miesięcy. 

Podobne problemy z zamówieniem miałam na stronie Ministerstwa Dobrego Mydła. Nie zrozumcie mnie źle ja lubię zamówić coś raz, a porządnie i nie rozdrabniać się w 3 osobne zamówienia. Tak
więc czekałam aż wszystkie trzy olejki będą dostępne w tym samym czasie i wtedy dopiero złożyłam zamówienie. Olejek z pestek śliwki (o matko jak to pachnie!), olejek z nasion maliny oraz olejek z orzechów laskowych. Olejki te mam zamiar stosować zależnie od pory roku, do masowania twarzy przy pomocy urządzenia z The Body Shop. Trafiło ono do mnie przy okazji robienia zakupów dla mamy mojego K. Poza olejkami do koszyka wrzuciłam jeszcze różową glinkę oraz trzy bomby do kąpieli, Cynamon, Czekolada i Mleko-Miód-Owies. Planuję dla Was wpis cały poświęcony produktom tej marki. Chętne?


Rocznica i prezenty Świąteczne nie tylko od bliskich
Los chciał, że w grudniu obchodzimy z K rocznicę. Stąd też dodatkowe prezenty i nie wiem czemu, ale teraz tak pomyślałam, że nasze rocznicowe prezenty są bardziej okazałe. Chyba lubimy się wynagradzać nawzajem za wytrwałość. W tym roku mój K postanowił wspomóc mnie w mojej fotograficznej przygodzie i sprawił mi moją pierwszą lustrzankę, Canona 1300D. Myślę, że to dobry wybór na początek mojej przygody z tego typu sprzętem. Dzisiejsze zdjęcia niestety są dowodem, że sporo pracy przede mną. Ahh ten brak światła i ostrości! 

Co z prezentami pod choinką? Tego też nie było mało, a chyba najbardziej zaskoczyli mnie moi przyszli teściowie. Dostałam od nich wielkie pudło produktów BOMB Cosmetics, oczywiście w wyborze pomógł im mój kochany K. W środku znajdowały się dwa glicerynowe mydełka, aż cztery bomy do kąpieli (w tym dwie wielgaśne) oraz świeca wraz z masłem do kąpieli. Wszystko o zapachu malin i cukierków. Szykują się długie, słodkie wieczory w wannie. 


Od K pod choinkę otrzymałam nową mniejszą kawiarkę oraz plecak Fjallraven, Kanken Mini, o którym pisałam Wam w mojej wishliście. Codziennie mi towarzyszy i pomimo swojego małego wyglądu jest mega pakowny. Jedyny minus jaki widzę, to dość krótkie ramiączka i zimą mam problem z jego włożeniem. Na szczęście problem się sam rozwiąże gdy będę mogła zostawić grubą kurtkę w szafie. Małym dodatkiem do prezentu były też lakiery hybrydowe Semilac. Jestem zauroczona kolekcją Business Line i trafiły do mnie trzy sztuki, wszystkie w odcieniach beżu. Z najnowszej kolekcji Margaret wybrałam odcień Beige, a z Platinium kolor Green. Trochę ostatnio zrobiłam porządków w moich hybrydach, stąd nowości. A co sama sobie sprawiłam pod choinkę? Nowe perfumy do kolekcji i jednak postawiłam na Mon Paris od YSL. To mój trzeci flakon tej marki, to chyba coś znaczy.

Styczeń - ciąg dalszy zakupów
Postanowiłam, że wspomnę Wam na szybko co udało mi się kupić na wyprzedaży w tym roku. Nie ma tego dużo, bo całe dwa masła do ciała w tubce od Bath and Body Works. Ich standardowa cena to 79 zł i zostały przecenione o połowę. Zdecydowałam się zakupić wersję świąteczną o zapachu Twisted Peppermint - pachnie jak After Eight oraz Waikiki, czyli coś typowo wakacyjnego o zapachu kokosa. Kusiły mnie jeszcze świece jak i mydła do rąk, ale tych mam zbyt wiele w zapasie. 


To tyle jeśli chodzi o moje zdobycze w grudniu. Nieskromnie powiem, że w styczniu też mi trochę tego przybędzie i nie chciałam już Wam o tym opowiadać bo wyszedłby jeszcze dłuższy tasiemiec. Jestem bardzo ciekawa co Wy dostałyście pod choinkę i czy coś wpadło Wam w oko z moich zdobyczy. Czekam na Wasze komentarze. 
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.