Ostatni miesiąc | Luty 2018

czwartek, 1 marca 2018
Ostatni miesiąc | Luty 2018 - Kiehl's, Yves Rocher, L'occiatne, Pai
Cześć wszystkim! Kolejny miesiąc za nami, więc czas się wyspowiadać co u mnie się działo i po jakie produkty sięgałam w poprzednim miesiącu. Przyznaję, że będzie tego dość dużo bo luty był u mnie zabiegany i trudny. Sporo nowości pojawiło się w mojej pielęgnacji więc w najbliższych miesiącach pojawi się sporo recenzji. Żeby nie przedłużać, zapraszam Was do dalszej części wpisu. 

Powiew wiosny z kosmetykami L'occiatne i wizyta u fryzjera
Jestem ciekawa ile z Was ma tak samo jak ja dość zimy? Staram się ratować sytuację jakimiś wiosennymi i świeżymi zapachami. Padło na duet z L'occitane o zapachu werbeny - świeży i lekko cytrynowy zapach poprawia mi za każdym razem humor. To też pierwszy balsam do ciała od dobrych 10 lat i jestem zachwycona tym, jak szybko się wchłania i przy tym świetnie nawilża. Kiedyś skuszę się jeszcze na jakiś zestaw od nich.

Na początku miesiąca zdecydowałam się odwiedzić fryzjera, co pokazywałam Wam na Instagramie. Do ścięcia poszło 4 cm i skorzystałam od razu z kuracji L'oreal. Nie jestem do końca zadowolona, bo mam wrażenie, że włosy są krzywo obcięte i niedokładnie. Raczej następnym razem, poszukam kogoś sprawdzonego, gdzie atmosfera będzie zdecydowanie luźniejsza. Tak teraz myślę i z wizyty na wizytę fryzjerzy proponują mi coraz to droższe kosmetyki. Tym razem była to seria Kerastase z kawiorem. 

Ostatni miesiąc | Luty 2018 - Kiehl's, Yves Rocher, L'occiatne, Pai
Pierwsze wrażenie nowości w mojej pielęgnacji
Ostatnio udało mi się sporo produktów wykończyć i mogłam w końcu sięgnąć po swoje szufladowe zapasy. W pielęgnacji twarzy pojawiły się dwie nowości: Pai, Rosehip BioRegenrate Oil oraz Yves Rocher, Botanical Scrub. Ten ostatni to niby peeling do ciała, ale zobaczyłam to dopiero po kilku użyciach. Nic mi się w twarz nie stało, dlatego nadal mam w planach tak go używać. Olej z dzikiej róży jest dość znany zagranicą i mam nadzieję, że marka w końcu pojawi się w Polsce. Dzika róża ma wszechstronne działanie, m.in. działa rozjaśniająco na przebarwienia, zwiększa elastyczność i oczywiście nawilża naszą skórę. 

Już dawno kusiło mnie to maleństwo z Kiehl's, czyli Smoothing Oil-Infused Shampoo. Produkt wybrałam sobie w ramach programu recyklingowego w Kiehl's. Zaciekawiło mnie to, że szampon zawiera olejek arganowy i babassu, oraz pozbawiony jest sls, silikonów i parabenów. Użyłam już go kilka razy, ale nie jestem do końca z niego zadowolona. Miałam nadzieję, że po nim włosy będą miękkie i lśniące, ale jest wręcz przeciwnie. Mam jeszcze miniaturkę innego szamponu Kiehl's, może będzie lepiej.

Ostatni miesiąc | Luty 2018 - Kiehl's, Yves Rocher, L'occiatne, Pai
Ostatni miesiąc | Luty 2018 - Kiehl's, Yves Rocher, L'occiatne, PaiNatura Coldpress - podejście numer 2
Obiecałam sobie, że będę od czasu do czasu oczyszczać swój organizm bo rzeczywiście widzę różnicę w tym jak się czuje. Z racji tego, że większość lutego przeleżałam w łóżku na antybiotykach to zdecydowałam się tylko na 3 dni z sokami Natura Coldpress. To moja druga przygoda z nimi i tym razem było trochę łatwiej. Soki tej firmy są wyciśnięte z około 1,5 kg owoców i warzyw, nie zawierają cukru oraz innych dodatków. Należy je spożyć w ciągu 3 dni od zrobienia. Po trzech dniach, mój organizm się oczyścił (częste wizyty w toalecie) i czułam się zdecydowanie lżej. 

Książki i karaoke
W tym roku obiecałam sobie, że powrócę do czytania książek. Mam niestety w tym temacie spore zaległości i czas je nadrobić. Realistycznie założyłam sobie 10 książek na rok, znam siebie i wiem, że w wakacje ostatnie co będę mieć w planach to czytanie. Jak na razie trzy sztuki już przeczytałam, w tym "Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku", Beaty Kwiatkowskiej. Muszę przyznać, że jest to książka godna uwagi, szczególnie dla osób, które dopiero zagłębiają się w tematykę pielęgnacji i składów kosmetyków. Sama wyniosłam ogrom wiedzy z niej i polecę ją każdej z Was.

Ostatni miesiąc | Luty 2018 - Kiehl's, Yves Rocher, L'occiatne, Pai
Kolejne dwie pozycje, które mam zamiar przeczytaj w najbliższych miesiącach to najnowsza książka Lisy Eldridge, "Face Paint" oraz "Jak dbać o włosy", Anwen. W lutym poza czytaniem zajęłam się śpiewaniem. Pewnie niewiele z Was wie, ale uwielbiam śpiewać, choć głos mam nienajlepszy. Mój ukochany zapomniał mi powiedzieć, że jakiś czas temu kupił Singstar i od tamtej pory wieczorami sobie podśpiewuję. O dziwo kawałki, które mi najlepiej wychodzą to piosenki Coldplay i Adele (tak, wyję w domu sąsiadom).


Jak widzicie nie nudziłam się w lutym i mam nadzieję, że marzec też będzie aktywny. Choć coś znowu mnie zbiera przez te mrozy. A jak Wam minął poprzedni miesiąc? Jestem ciekawa czy są tu jakieś fanki karaoke i czy macie swoją ulubioną piosenkę do śpiewania? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.