#Smartshopping | Karty lojalnościowe, pieczątki i rabaty

czwartek, 8 marca 2018
#Smartshopping | Wyprzedaże, promocje i karty lojalnościowe
Cześć wszystkim! Witam Was w czwartek postem z najnowszej akcji #Smartshopping, która przybliży Wam choć trochę mój sposób na oszczędzanie i podejście do promocji czy wyprzedaży. Będą to trzy wpisy, w każdy czwartek własnie o tej tematyce. Akcję współtworzę z grupą wspaniałych dziewczyn, które na pewno znacie i czytacie. Na końcu wpisu oczywiście znajdziecie do nich namiary i jak zawsze, zapraszam Was do odwiedzenia ich blogów. Dzisiejszy wpis przybliży Wam moje podejście do kart lojalnościowych i nagród jakie otrzymujemy za zakupy. Zapraszam!

Wymieniaj punkty na rabaty
W perfumeriach, drogeriach czy w zwykłym spożywczym co raz częściej spotykamy karty lojalnościowe. Jestem ciekawa ile z Was ma karty Biedronkowe? Ja mam! Nasze dwie największe perfumerie Sephora oraz Douglas prowadzą system punktowy i myślę, że to jedno z lepszych rozwiązań. Za każde zakupy dostajemy punkty, które później po przekroczeniu jakiejś ilości są zamieniane na rabaty. Sephora proponuje nam trzy karty stałego klienta, białą (która jest tymczasowa, do 4 transakcji), czarną i złotą (którą raczej ciężko otrzymać bo rocznie trzeba wydać 6500 zł). W przypadku czarnej 1 zł to 1 punkt i po osiągnięciu 650 pkt dostajemy rabat 10%. Niestety Sephora ma duży minus u mnie, ponieważ kiedyś przywileje wynikające z karty były zdecydowanie atrakcyjniejsze. 400 pkt i rabat 20%, co moim zdaniem bardziej zachęcało do zakładania kart. 

#Smartshopping | Wyprzedaże, promocje i karty lojalnościowe
Przyznam szczerze, że obecnie zupełnie nie korzystam z tych 10% i wolę zaczekać na przecenę danego produktu lub na dni VIP gdzie rabat wynosi 20%. Jak same wiemy perfumeriach kosmetyki nie należą do najtańszych i często te marne 10% zupełnie nic nam nie daję i cena nadal jest wysoka. Wiem, że nie tylko ja mam takie podejście i chyba nasza polska Sephora powinna przemyśleć swoje działanie. Trochę inaczej jest z perfumerią Douglas, robię tam naprawdę mało zakupów i już nie pamiętam kiedy otrzymałam jakiś rabat. W tym przypadku żałuję założenia karty i raczej nie polecam jej posiadania. Oczywiście jeśli tak jak, ja sporadycznie robicie tam zakupy.

Pieczątka raz, pieczątka dwa 
Drugim dobrym rozwiązaniem jest zbieranie pieczątek, gdzie od razu widzimy ile nam brakuje do nagrody i jakie są wymagania. Taką kartę znajdziecie w Yves Rocher, The Body Shop czy w kawiarniach, typu Costa Coffee. Znacie może inne sklepy, które prowadzą taki system nagradzania klientów? Najbardziej uczciwie prowadzony system lojalnościowy jest w Yves Rocher. Mamy tutaj trzy poziomy karty, pierwszy poziom to 20 pieczątek, drugi to 40 pieczątek i trzeci to 60 pieczątek. Pieczątki otrzymujemy za każde wydane 10 zł, a nagrodą są prezenty o wartości 20 zł < 50 zł < 90 zł. Taka karta ważna jest przez trzy lata, więc spokojnie mamy czas na zakupy. 

#Smartshopping | Wyprzedaże, promocje i karty lojalnościowe
Drugą tego typu kartą, którą posiadam jest ta od The Body Shop. Co roku marka wydaję nową, ze zmienionymi zasadami więc, mogę tylko Wam powiedzieć jak wygląda obecna i poprzednie dwie - je również posiadałam. W przypadku TBS mamy trzy poziomy pieczątek, każdy poziom to 7 pieczątek do zebrania o kwocie 50 zł. Niestety w tym roku, nagrody jak i warunki są zupełnie nie korzystne. Za pierwszy poziom możemy otrzymać standardowo żel pod prysznic i jako nowość krem do rąk lub produkt do ust. Drugi poziom proponuje nam balsam do ciała bądź krem do rąk o pojemności 100 ml. Aby zdobyć nagrodę za trzeci poziom musimy wydać aż 1050 zł, a nagroda jest tylko jedna, masło do ciała, scrub do ciała lub krem do twarzy. Kolejny minus? Karta ważna jest tylko do końca listopada, mnie udało się tylko raz zdobyć wszystkie nagrody ale warunki były inne.

Po pierwsze poziomy różniły się kwotami, najpierw miałyśmy 39 zł do wydania, następnie 49 zł i dopiero na samym końcu 59 zł. Z tego co pamiętam również ilość tych pieczątek była mniejsza bo 5 czy 6, co od razu daję nam o wiele niższą cenę do wydania. Kartę polecam tylko tym z Was, które są fankami marki i wiedzą, że nie raz zdarzy im się zostawić w sklepie nie małą kwotę. W moim przypadku jest tak, że moja przyszła teściowa rozkochała się w ich pielęgnacji stąd mam okazję na jakieś nagrody. Jeśli sama robię dla siebie zakupy w The Body Shop to prędzej korzystam z okazjonalnych promocji czy wyprzedaży. Wtedy ich produkty, mają rzeczywiście atrakcyjne ceny i portfel aż tak bardzo mnie nie boli. 

Jest jeszcze jeden typ zbieranie pieczątek o którym chciałabym Wam wspomnieć. Mam na myśli kartę recyklingową Kiehl's. W tym przypadku nie zostajemy nagrodzeni za zrobienie zakupu, a za zużycie ich produktów. Ja swoją kartę dostałam przy okazji robienia zakupów stacjonarnie i strasznie spodobał mi się ten pomysł. Mamy tutaj trzy progi, 3 zużyte pełnowymiarowe opakowania i otrzymujemy balsam do ust, 5 zużytych opakowań to dowolny produkt travel size i 10 opakowań to dowolny produkt do kwoty 85 zł. Jeśli jesteście fankami marki to zdecydowanie warto zapytać o tą kartę w sklepie, ponieważ Kiehl's z tego co kojarzę nie ma wyprzedaży czy promocji na swój asortyment.

Karta, karcie nie równa, więc którą wybrać?
Karty, pieczątki, obietnice rabatów - to wszystko może nam zawrócić w głowach. Przyznaję sama, że nie raz dobierałam coś, czego nie potrzebowałam aby dostać pieczątkę czy punkty. Należy jednak w tym wszystkim znaleźć umiar, bo jak same wiemy tego typu karty to nie tylko okazja dla nas do otrzymania nagrody ale i zysk dla sklepu. Sprzedawczynie nie raz nas pytają przy kasie, czy chcemy sobie coś dobrać do zakupów. Tutaj powinna nam się zapalić lampka i warto się zastanowić, czy jest sens kupowania dodatkowej rzeczy czy przypadkiem nie wyjdziemy na tym źle. Starajcie się wybierać karty, w miejscach gdzie często robicie zakupy bo nie ma nic gorszego niż portfel zawalony ich plikiem. 



Tak właśnie prezentuje się zawartość mojego portfela i stos kart, które jak widzicie przynoszą różne korzyści. Zdecydowanie najczęściej sięgam po Super-pharm i Sephorę, a jak u Was to wygląda? Macie plik kart czy raczej jesteście anty lojalnościowe? Czekam na Wasze komentarze i nie zapomnijcie zajrzeć do dziewczyn, linki będą aktywne wieczorem. 
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.