Z wizytą w Azji | Z kawą Ci do twarzy - HIDDENcos, Americano Sheet Mask

niedziela, 11 marca 2018
Z wizytą w Azji | Z kawą Ci do twarzy - HIDDENcos, Americano Sheet Mask

Cześć wszystkim! Dziś przychodzę do Was w niedzielę z szybką recenzją pewnych maseczek w płachcie i kilkoma poradami jak je stosować aby sobie nie zaszkodzić. Azjatyckie marki coraz bardziej zaskakują mnie swoimi pomysłami na produkty jak i opakowania. Kilka tygodni temu w moje ręce wpadła paczka, którą otrzymałam od Jolse w ramach testów i czas na rezultat. 


Americano czy Latte?
Marka HIDDENcos posiada dwie opcji maski, Latte i dzisiejszego bohatera Americano. Wersja którą otrzymałam do testów ma za zadanie nawilżyć, odżywić naszą skórę i działać antybakteryjnie. Muszę przyznać, że jestem w szoku ponieważ skład jest naprawdę niezły. Znajdziemy tutaj wyciąg z zielonej herbaty, kwas hialuronowy, ekstrakt z pereł, sok aloesowy i ekstrakt z wysokiej jakości kawy Arabica. Perfumy całe szczęście znajdują się na samym końcu.

Sama maseczka zamknięta jest w przesympatycznym opakowaniu, a esencja ma lekką brązową barwę i niestety trochę ten kolor zostaje na naszej skórze, ale spokojnie wszystko się zmywa. Zapach jest dość intensywny i pozostaje chwilę po zdjęciu maski. Samo działanie mile mnie zaskoczyło. Skóra było mocno nawilżona, nawodniona i rozświetlona. Co najważniejsze ten efekt nie znikał po 10 minutach, tylko trzymał się 2 dni! HIDDENcos, Americano to jedne z lepszych masek jakie miałam okazję używać i skuszę się wersję Latte, która ma rozjaśniać i ujędrniać skórę. Zobaczymy czy będzie równie dobra. 

Skład: Water, Dipropylene Glycol, Glycerin, Butylene Glycol, Betaine,Fructan, 1,2-Hexanediol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Glyceryl Acrylate/Acryllic Acid Copolymer, Propylene Glycol,PVM/MA Copolymer, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Coffea Arabic (Coffee) Seed Extract, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Portulaca Oleracea Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Althaea Rosea Flower Extract, Prunus Serotina (Wild Cherry) Fruit Extract, Aronia Arbutifolia Extract, Pearl Extract, Carbomer, Arginine, Allantoin, Chondrus Crispus (Carrageenan), Caramel, Caffeinie, Propanediol, Caprylhydroxamic Acid< Disodium EDTA, Fragrance.

Z wizytą w Azji | Z kawą Ci do twarzy - HIDDENcos, Americano Sheet Mask
Czy na pewno robisz to poprawnie?
1. Największym chyba błędem jaki wiele osób popełnia jest trzymanie maseczki zbyt długo na twarzy. Sama z początku trzymałam tyle ile zalecał producent, a czasami nawet dłużej. Czemu jest to błąd? Gdy zauważycie, że Wasza maska na brzegach już jest sucha to należy ją od razu ściągać ponieważ gdy maska będzie sucha to będzie ona pochłaniała wilgoć ze skóry. Pamiętajcie, lepiej zdjąć za wcześnie niż za późno!

2. Maska na twarzy, a co z esencją która została w opakowaniu? Na to mamy dwa rozwiązania. Zawsze możemy pozostałość nałożyć na szyję, dekolt i dłonie. Drugie rozwiązanie to przelanie pozostałości do małego pojemniczka i stosowanie esencji rano czy wieczorem po toniku. Polecam drugi sposób, jeśli w szczególności jest to maska z dobrym składem.

3. Kolejnym błędem jest zmywanie pozostałości po masce, przez co tak naprawdę usuwamy po części jej efekt. Po zdjęciu maseczek pozostaje nam na twarzy esencja, którą należy wklepać i dzięki tej metodzie wszystko szybciej wchłonie się w naszą skórze. Zdaję sobie sprawę, że niektóre maski pozostawiają mocno tłusty film na skórze i jeśli mocno Wam to przeszkadza to lepiej zamiast po wodę sięgnąć po tonik bez alkoholu.


Do moich maseczkowych faworytów dołączyła nowa pozycja i cieszę się, że miałam okazję testować maski z tak fajnym składem. Nie jest może on w 100% rewelacyjny, ale jest jednym z lepszych jakie widziałam. Jeśli same chciałybyście się skusić to zostawiam Wam link * klik *. Teraz pytanie do Was, z jakim dziwnym składnikiem Wy widziałyście maseczki do twarzy? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam


Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.