Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji

niedziela, 29 kwietnia 2018
Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Hej wszystkim! Chyba nikomu nie umknęło, że 21-22 kwietnia odbyła się kolejna edycja Meet Beauty. W zeszłym roku dostałam się na listę rezerwowych, ale szczęście chciało, że w tym roku nie miałam problemów z dostaniem się. Warszawa ponownie przywitała blogerki i tym razem gościł nas Hotel Lord, w którym wiele z dziewczyn nocowało. Dziś opowiem Wam o tym co sądzę o tej edycji i jakie wnioski wyciągnęłam na przyszłość. 

Dzień pierwszy - Neess, Annabelle Minerals
Pierwszy dzień dla mnie równał się z wielkim stresem. Sama nie przepadam za tłumami i poznawaniem nowych osób, a tutaj miałam okazję zobaczyć na żywo wszystkie dziewczyny, które oglądam na co dzień na Instagramie. Na szczęście uratowała mnie kochana Delishe i Elfnaczi, które przygarnęły mnie pod swoje skrzydła. Po ciężkiej podróży tramwajem, po której nie wiedziałam jak się nazywam i gdzie jestem znalazłyśmy się w hotelu. Pierwsze co mnie zdziwiło to dziewczyny, które jeszcze przed rozpoczęciem imprezy już latały do firm i brały kosmetyki.

Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Pierwsze warsztaty z mojej listy to Neess, czyli tematyka paznokciowa. O marce nigdy nie słyszałam, ale zaciekawiła mnie ich nowość czyli baza Peel Off, która ma nam ułatwić zdejmowanie hybryd. Na warsztatach miałyśmy okazję dowiedzieć się również o marce Donegal i sprawdzić bazę w akcji. Przyznaje, że te warsztaty okazały się być najgorsze z tych na których miałam okazję być. Ponad połowa dziewczyn w ogóle się nie zjawiła, miałam też wrażenie, że przedstawiciele nie bardzo wiedzieli jak ciekawie poprowadzić warsztaty. Na szczęście humor dopisywał wszystkim i czas nam szybko minął. 

Annabelle Minerals znam tylko ze słyszenia, dlatego wiedziałam, że będę chciała pojawić się na ich warsztatach. Przedstawicielka marki opowiedziała nam o wszystkich produktach, odcieniach i formułach. Następnie wykonała makijaż na modelce. Dla osoby, która nie zna marki na pewno wydawało się to ciekawe ale dla dziewczyn, które znają markę myślę, że była to poniekąd strata czasu. Co jeszcze? Makijaż twarzy na modelce raczej mnie nie kupił ponieważ modelka miała plamy na twarzy po wykonaniu makijażu. Po tych warsztatach poszłyśmy z dziewczynami coś zjeść i pojechałyśmy szaleć na Ecocudach. O tym co tam się działo opowiem Wam w następnym poście z podsumowaniem miesiąca. 

Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Dzień drugi - Natura Siberica, Pierre Rene
Drugi dzień rozpoczął się od małego dramatu z moim dojazdem. Te z Was, które mnie obserwują na Insta wiedzą, że nie mogłam dojechać na Meet Beauty przez maraton, który odbywał się w centrum. Suma summarum skończyło się na tym, że zapłaciłam 50 zł za dojazd do hotelu i jeszcze spóźniłam się 20 minut na warsztaty. Najgorsze było to, że były to warsztaty które mnie najbardziej interesowały czyli Natura Siberica. A co takiego ciekawego robiłyśmy? Po omówieniu filozofii marki, dowiedziałyśmy się o certyfikatach i rozpoczęłyśmy zabawę w robienie własnego peelingu. Na moim Insta możecie znaleźć na niego przepis więc nie będę Wam tutaj wszystkie rozpisywać. Dla mnie były to najciekawsze i najlepiej poprowadzone warsztaty i żałuję, że reszta marek nie ma takiego podejścia.

Kolejne warsztaty i ponownie paznokcie, tylko tym razem z marką Pierre Rene, które prowadziła Candymona. Na harmonogramie miały być to warsztaty ze zdobień i możecie się zdziwić, ale zdobieniami okazały się same pyłki. W sumie miało być to chyba zaprezentowanie asortymentu marki i tyle. Każda z osób tam będących (a przynajmniej większość) wie jak się nakłada pyłki i jak je można użyć. Z warsztatów nie wyniosłam nic, poza brudnymi spodniami. Następnie znowu zawitałyśmy na obiedzie, który znajdował się piętro wyżej w formie szwedzkiego stołu. Jedzenie było naprawdę dobre i można było się najeść. 

Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Wykłady 
Jak mogłyście zauważyć nic nie wspomniałam o wykładach, które się odbywały. To wszystko dlatego, że byłam tylko na połowie jednego i tyle. Przeglądając listę tak naprawdę chciałam iść tylko na wykład Agnieszki (Agwer) o robieniu zdjęć, jednak w tym samym czasie wypadały mi warsztaty Neess. Żałuję trochę, że się na nich nie pojawiłam ale mam nadzieję, że na grupie Fotokreatywni coś się pojawi. 

Podsumowanie i dary losu
Te dwa dni były dla mnie bardzo miłą odskocznią od życia codziennego. Mogłam się spotkać w końcu na żywo z dziewczynami, które lubię i podziwiam ich pracę. Co do samej konferencji mam mieszane uczucia, nie trafiłam za bardzo z warsztatami, miejsce gdzie była sama impreza (czyt. piwnica) było za małe i czasami bywało duszno. Następnym razem wiem na bank, że nie zapisze się na warsztaty paznokciowe chyba, że opis warsztatów będzie ciekawy. Brakowało mi też jakiejś marki dla włosomaniaczek bo były paznokcie, makijaż i pielęgnacja, a tutaj brak. 

Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Meet Beauty 2018 - relacja z mojej pierwszej edycji
Co do darów losu, prezentów czy jak chcecie to nazwać to zdecydowałam się nie brać wszystkiego co popadnie. Raczej tylko to co wiem, że zużyję. Najbardziej ciekawiła mnie Efektima, ponieważ jestem dużą fanką ich płatków pod oczy oraz Annabelle Minerals, gdzie za zrobienie zdjęcia do konkursu otrzymywało się olejek. Olejek mam zamiar użyć do masażu twarzy oraz na końcówki włosów. W paczce na pożegnanie kilka perełek przykuło mój wzrok, np. produkty Tołpy, krem Bartos czy maseczki Mediheal. Planuję zrobić dla Was jakieś małe rozdanie z kosmetykami, których wiem, że nie dam rady użyć. 


Tak prezentuje się moja relacja z Konferencji Meet Beauty 2018. Jestem ciekawa jakie Wy macie odczucia co do imprezy? Wybrałybyście się na takie wydarzenie? Dajcie mi również znać jakie recenzje chciałybyście zobaczyć jako pierwsze? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam


Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.