Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen

środa, 27 czerwca 2018
Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Cześć wszystkim! Jak widzicie dziś przychodzę do Was z postem włosowym. Mało takich u mnie na blogu ale może którąś z Was zaciekawi zmiana jaka u mnie nastąpiła gdy zaczęłam używać odpowiednich produktów na moje włosy. Nadal się uczę, sprawdzam jednak nigdy nie miałam tak miękkich włosów jak teraz. Dla przypomnienia jestem posiadaczką włosów grubych, w dużej ilości z tendencją to puszenia się i suchości. Nie farbuję włosów od ponad 3 lat i nie używam produktów do stylizacji. Jeśli jesteście ciekawe jak dbam o swoje włosy to zapraszam do dalszej części. 

Oczyszczanie - szampony i peeling
W swojej kolekcji najwięcej mam chyba szamponów. Przy wannie stoją w sumie 3 butle i peeling do skóry głowy. Podstawowym szamponem jest EcoLab do włosów farbowanych i suchych. Używam go prawie przy każdym myciu dlatego niedługo dobiję dna. Żelowa konsystencja, bardzo dobrze się pieni i jest delikatny dla skóry głowy. Nie zawiera SLS ani SLES, jest na bazie wody i wody oczarowej - skład emolientowy.

Do mocniejszego oczyszczenia skóry używam Bed Hair, Dumb Blonde. Jak to szampon fryzjerski , zawiera SLS i jest na bazie keratyny i protein mlecznych. Używam go co trzecie mycie, czyli raz w tygodniu. Ma mocno słodki zapach, o dziwo nie przesusza moich włosów ale raczej nie wrócę. Te butle 400 ml strasznie mnie męczą. Mam również w użyciu szampon ochładzający z Inebrya, ale jednak ostatnio polubiłam się z moim ciepłym blondem odstawiłam go i czekam do jesieni. 

Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Od czasu do czasu gdy skóra głowy zaczyna mnie mocno swędzić funduję jej peeling. Obecnie w użyciu mam Mint It Up od Anwen, który łączy właśnie peeling z szamponem. W środku mamy mnóstwo peelingujących pestek moreli, które drapią w skórę ale i enzym Bacillus Ferment, który również ma delikatnie złuszczyć naskórek. Niestety mam wrażenie, że produkt u mnie się nie do końca sprawdza. Ciężko mi dotrzeć peelingiem do skóry głowy i raczej wolę czysto enzymatyczne produkty. Dodatkowy minus to wcześniej wspomniane drobinki, które spłukuję i spłukuję, ale i tak ciągle wychodzą. Myślę, że dziewczyny z mniejszą ilością włosów będą zadowolone. Uwaga w składzie jest również olejek miętowy, który może podrażnić skóry wrażliwe. 

Odżywianie, nawilżanie - maski, odżywki, wcierki 
Maski, odżywki to chyba moje ulubione produkty, jeśli chodzi o pielęgnację włosów. Jak możecie się domyślić tych produktów mam zdecydowanie najwięcej. Obecnie używam trzech odżywek i jednej maski, wszystko oczywiście naprzemiennie. Trzy odżywki, które mam to trzy różne wersje Garnier, Botanic Therapy. Mam wrażenie, że wszystkie działają podobnie z małymi różnicami. Mityczna oliwka jest ze mną najdłużej, tę wersję polubią dziewczyny z przesuszonymi włosami. Rzeczywiście po niej widzę największe nawilżenie. Olejek rycynowy i migdał to opcja dla tych z Was, które poszukują czegoś co ujarzmi spuszone włosy i je dodatkowo zregeneruje. Ostatnia odżywka to olejek arganowy i kamelia, ma dość mocno perfumowy zapach i nawilża najmniej, za to nadaje włosom bardzo ładny blask. Stosuję je naprzemiennie w zależności na którą mam ochotę.

Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Maska która mi towarzyszy od niedawna to Babuszka Agafia, maska drożdżowa na porost włosów. Stosowałam ją jakieś 2-3 lata temu i byłam zadowolona stąd mój powrót do niej. Na razie użyłam jej tylko 2 razy więc nie bardzo mogę się wypowiedzieć jak teraz sobie daje radę z porostem. Z tego co zauważyłam to ładnie moje włosy wygładziła. Zapach jest przyjemny ciasteczkowy, to zawsze miła odmiana szczególnie w momencie, w którym nie mogę jeść słodyczy. Wcierką jaką używam jest ta z Orientany (wł. tonik ajurwedyjski), którą pokazywałam Wam w podsumowaniu miesiąca. Jest ona na bazie kozieradki i indyjskich ziół. Byłam w szoku ponieważ od razu zauważyłam pojawienie się małych baby hair, które teraz wystają jak anteny. Nie obciąża włosów ponieważ nie ma w składzie olei. Lubię ją używać w upały ponieważ ma w składzie menthol, który rewelacyjnie chłodzi. Na bank kupię kolejne opakowanie!

Olejowanie - podkład pod olej, mieszanki
Największą zmianę w swoich włosach zauważyłam gdy zaczęłam używać podkładu pod olej na włosy. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, dopiero gdy Magda mi to uświadomiła to postanowiłam wypróbować. Zakupiłam tonik różany z Evree (obecnie zdenkowany) i zaczęłam testowanie. Tonik stosowałam na suche i brudne włosy, następnie je rozczesywałam i nakładałam olej. Po 2 godzinach w czepku i czapce zmywałam lekkim szamponem i nakładałam odżywkę. Włosy po tak małej zmianie lepiej przyjmują olej i w końcu widzę efekty. Moja grzywa stała się miękka, błyszcząca i nawilżona. Obecnie testuję tonik z Ziaji ale na razie wkurzam się na opakowanie bo strasznie mało produktu wydobywa się przy naciśnięciu.

O olejach ostatnio trochę Wam opowiedziałam, dziś tutaj dla przypomnienia opowiem Wam co używam. Jestem posiadaczką włosów wysokoporowatych i swoich włosowych mieszanek używam oleju lnianego, oleju z awokado i oleju z pestek śliwek. Lniany u mnie czasem powoduje puszenie się dlatego używam go najmniej, to jednak awokado spisuje się najlepiej i sięgam po niego za każdym razem. Testowałam również olejek z dzikiej róży z Pai i o matko! Włosy również cudownie wyglądają tylko to niestety droga impreza bo mała buteleczka kosztuje około 125 zł.
Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Stylizacja - suszenie, wygładzanie
Moje włosy mają o tyle dobrze ze mną, że ani ich nie prostuje ani nie kręcę. Suszę raz na dwa tygodnie zimnym nawiewem i tyle. Jedyne co robię aby moje włosy jakoś się prezentowały to sięgam po balsam do włosów od L'biotica oraz odżwykę bez spłukiwania z Gliss Kur. Te dwa produktuy ujarzmiają lekko mój puch, przy tym je nawilżają. Na końcówki stosuję suchy olejek z Oriflame o cudownym zapachu

To tak naprawdę wszystko, nic więcej z włosami nie robię. No dobra, ostatnio nałożyłam na włosy Cassię, która poprawiła stan skóry głowy (mniej się przetłuszcza) oraz włosy nabrały ładnego złotego poblasku. Ostatnio włosy obcinałam 2 lutego i teraz dopiero wybieram się we wrześniu. Nie mam problemu z wypadaniem, łamaniem czy rozdwajaniem. Bardziej skupiam się na nawilżeniu i ujarzmieniu puchu.

Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen
Włosy | Aktualna pielęgnacja - Garnier, EcoLab, Anwen

Jak widzicie niewielkie zmiany w pielęgnacji mogą dużo zmienić. Moje włosy kiedyś w dotyku przypominały siano nawet gdy odstawiłam farbowanie. Jeśli samo olejowanie nie daje u Was efektów, spróbujcie z podkładem. Ja żałuję, że wcześniej nie znałam tej techniki. A jakie włosy Wy posiadacie? Z czym się zmagacie w pielęgnacji? Dajcie znać w komentarzach, jestem ciekawa czy mam tu jakieś włosowe siostry? 
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.