Make Me Bio, Becca, MAC | Kosmetyki, które pokochasz latem!

sobota, 7 lipca 2018
Cześć wszystkim! Witam się z Wami w to piękne sobotnie popołudnie. Za oknem pełne lato, niebo bez chmur i nic tylko lecieć nad wodę. Dziś postanowiłam, że pokażę Wam kilka kosmetyków, które idealnie spiszą gdy za oknem termometr pokazuje 30 stopni. Chyba nie ma nic gorszego w taką pogodę niż ciężki podkład czy tłuste masło do ciała, przez które nasze ciało się całe lepi. Mam nadzieję, że moje propozycję Was zaciekawią i zapraszam do dalszej części. 

Lżej, mniej, a może wcale?
Jeśli czytacie mnie dłużej to wiecie, że nie jestem fanką ciężkich podkładów. Przez większość miesięcy w roku wystarcza mi w podkładach średnie krycie, a latem zdecydowanie wybieram coś mega lekkiego i niewyczuwalnego na twarzy. Mój numer jeden to zdecydowanie podkład MAC, Face and Body o którym pisałam Wam w ostatnim wpisie. Mój odcień to C1 i raczej bladziochy się z nim nie polubią. Dzięki konsystencji wody podkład jest niewyczuwalny, rozprowadza się świetnie i raz, dwa zastyga. Krycie można stopniować ale na pewno nie uzyskacie pełnego. Nieprzyjaciele będą prześwitywać ale ja zdecydowanie wolę to niż dusić się pod tapetą.

Jeśli potrzebujecie ciut większego krycia to polecam cerom suchym Bell, Aqua Jelly Make-Up. Jest na skórze niewyczuwalny ale niestety lubi się szybko wyświecać. Glossier, Perfecting Skin Tint to podobna propozycja jak MAC lecz cenowo wychodzi ciut więcej, ale daje jeszcze ładniejszy efekt na skórze. Zawsze też możecie użyć lekkiego korektora zamiast podkładu albo w ogóle zrezygnować z bazy! Wiem, szaleństwo.

Ratunek dla twarzy - mgiełki, woda termalna
Nie da się ukryć, że upały nie są najlepszym rozwiązaniem dla naszej skóry więc warto pamiętać o regularnym piciu wody i schładzaniu twarzy. Przez wiele lat używałam wody termalnej Avene, Uriage czy La Roche-Posay (ta środkowa moim zdaniem wygrywa). W tym roku do schłodzenia mojej twarzy używam wody różanej z Make Me Bio, poza nawilżeniem pięknie koi  i wycisza moją skórę. Jedyny minus to mała pojemność, 150 ml w moim przypadku wystarcza tylko na miesiąc. 

Naturalna piękność 
Wróćmy jeszcze do tematu makijażu. Jestem ciekawa ile z Was latem robi pełny makijaż oka, u mnie zdarza się to tylko w przypadku wyjścia wieczorem i wtedy sięgam po jeden, najlepiej foliowy cień. Na co dzień jednak maluję tylko rzęsy i aby osiągnąć maksymalnie naturalny look wybieram brązowy tusz. Nawet nie wiecie jakiego szoku doznałam jak pierwszy raz go użyłam. Moje rzęsy wyglądały na piękne, długie i co najważniejsze jak by były moje! U brunetek może się to nie sprawdzić ale szatynki, rude i blondynki wypróbujcie koniecznie. 

Kremowe rozświetlacze - jestem na tak!
Czasami mam wrażenie, że jestem ostatnią osobą która nie szaleje za rozświetlaczami. Nie zrozumcie mnie źle bardzo lubię jak coś błyszczy na policzkach ale raczej delikatnie i subtelnie, a nie że widać mnie z kosmosu. Cały czas utrzymuję naturalny efekt i najlepiej osiągniemy go zastępując rozświetlacze w kamieniu, tymi w formie płynnej czy kremie. Pięknie się wtapiają w skórę, nie widać chamskiej linii oraz nie warzą się. Bardzo polecam Wam tą miniaturkę z Becca w odcieniu Opal, można go spokojnie używać jako cień do powiek i również zachwyca. Widziałam, że Zoeva także ma rozświetlacze w małych słoiczkach, ale niestety nie wiem jak się spisują. Dajcie znać jeśli je miałyście. 


Jogurty, sorbety - wszystko dla ciała!
Nawet nie wiecie ile razy się katowałam i nakładałam w upały ciężkie masła do skóry. Następnego dnia gdy wychodziłam z domu nogi mi się sklejały ze sobą, każdy pyłek czy włos się przyczepiał - po prostu nie! W końcu dwa lata temu zrozumiałam, że nie ma to zupełnie sensu. Wtedy odkryłam sorbety do ciała od The Body Shop i przepadłam. Lekka konsystencja, która poza nawilżeniem daje uczucie chłodu. Teraz zakochałam się w jogurtach tej marki, mają one podobną lekką konsystencję ale zdecydowanie lepiej nawilżają. Dodatkowo każda z nas może wybrać zapach dla siebie, choć szczerze Wam polecam banana. Obecnie trwa wyprzedaż więc lecie do sklepu po zapasy. Dobrym rozwiązaniem są też nawilżacze do kąpieli w formie soli, bomby czy pudru. Tego typu produkty dają lekki efekt nawilżenia, szczególnie polecam kule Ministerstwa Dobrego Mydła oraz puder do kąpieli Biolove. 


Tak prezentują się moje propozycję na lato. Jestem ciekawa Waszych wyborów i czy zmieniacie coś w swojej pielęgnacji o tej porze roku? Polecacie jakiś płynny rozświetlacz? Czekam na Wasze komentarze. 
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.