DENKO | Mini sierpniowe zużycia - Vianek, Hagi, Orientana

niedziela, 16 września 2018
DENKO | Mini sierpniowe zużycia - Vianek, Hagi, Orientana
Hej wszystkim! Mam nadzieję, że weekend spędzacie w miłej atmosferze. Ja cieszę się niedzielą wolną i mam zamiar udać się na mały spacer, ale postanowiłam przed tym napisać dla Was wpis ze zużyciami z sierpnia. Nie było tego dużo, ponieważ w lipcu pożegnałam się z większością produktów i obecnie testuję nowości. Tak więc będzie szybko, krótko i na temat, Zapraszam!

Kneipp, Pomarańczowy żel pod prysznic
Nasz pierwszy żel pod prysznic od Kneipp i zakochałam się w cudownym zapachu pomarańczowej mamby! Dobrze się pieni, ale niestety mój K narzekał na przesuszenie skóry więc musicie uważać. 

Oriflame, Suchy olejek do włosów
Olejek dość długo czekał na swoją kolej w szufladzie, ale bardzo miło mi się go używało. Dobrze zabezpieczał końcówki, wygładzał włosy i miał przyjemny zapach. Miałam jednak wrażenie, że wyparowywał w opakowaniu bo dość szybko znikał mi z butelki.

Orientana, Ajurwedyjski tonik do włosów
Jestem zakochana w tej wcierce i jak tylko zużyję olejek to do niej wracam. Sprej działał bez zarzutu , nic nie obciążało włosów ani ich nie przetłuszczało za to włosy rosły jak szalone. Przyjemny zapach i efekt chłodu to dodatkowe plusy. Polecam każdej z Was!

Garnier, Botanic Therapy odżywka do włosów
To już moja trzecia odżywka z serii Botanic Therapy i niestety najgorsza. Wodnista konsystencja, perfumowany zapach i w sumie brak efektu po. Skusiłam się na nią ze względu na olejek kameliowy, który podobno działa rewelacyjnie na włosach. Mogę ją tylko polecić do włosów cienkich bo u mnie nie sprawdziła się wcale. 

Vianek, Odżywczo-wygładzający peeling do ciała
Markę bardzo lubię i do tej pory wszystkie ich produkty mi się sprawdziły. Tutaj niestety nie do końca byłam zadowolona z peelingu z powodu mocy ścierania. Rzeczywiście zapach jest cudny i przypomina ciasto, ale drobinki są za delikatne przez co musiałam sięgać po produkt dwa razy aby dobrze wyszorować ciało. Miałyście może inne wersje i też są takie delikatne? 

Petitfee, Gold EGF płatki pod oczy
O tych płatkach już Wam kiedyś pisałam i nadal podtrzymuję, że są rewelacyjne. Tak jak producent piszę działają jak botoks, napinają skórę i ją nawilżają. O dziwo nawet pomogły na zmarszczki na czole mojego K. Jednak trzeba ich używać systematycznie aby podtrzymać ten efekt. 

Kiehl's, odżywka do włosów Amino Acid 
Najlepiej sprzedająca się odżywka od Kiehl's w końcu poszła w ruch gdy wyjechaliśmy w góry. Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę ze sobą brać wielkich butli i zawsze zatrzymuję takie próbki na wyjazdy. Odżywka niestety jest na bazie oleju kokosowego, który słabo się sprawdza na moich włosach. Włosy po były lekko nawilżone, zupełnie nie dociążone i mega puszące. Zdecydowanie nie polecam jeśli macie włosy podobne do moich. 



Hagi, Zabłocka sól do kąpieli
Kolejny umilacz do kąpieli wylądował w koszu! Sól kupiłam całkowicie w ciemno jeszcze u Paty w sklepie i powiem Wam, że był to strzał w dziesiątkę. Piękny letni zapach, a w środku olejek Monoi, masło shea i olej kokosowy. Do kąpieli używałam 3 łyżki soli i taka ilość zupełnie wystarczała. Po moja skóra była dobrze natłuszczona ale nie klejąca. Jedyny minus takich soli to szorowanie wanny ale jestem ciekawa pozostałych wersji od Hagi. 

Alterra, Antycellulitowy olejek do ciała
Nigdy nie byłam fanką olejków do ciała ale to cudo całkowicie mnie zaskoczyło. Po każdej kąpieli wmasowałam olejek w uda i brzuch, produkt rzeczywiście poprawił stan mojej skóry. Stała się gładsza, nawilżona i co najfajniejsze bardzo szybko się wchłaniał. W przyszłości na pewno do niego wrócę. 

Skin79, Żel aloesowy
Żele aloesowe goszczą w moim domu od roku i zawsze byłam wierna Holika Holika jednak wiele z Was polecało właśnie ten. Niestety u nas on się nie sprawdził, miałam wrażenie, że nic nie robi ze skórą mojego K. Konsystencja była bardziej wodnista i szybko wylądował zużyty w koszu. 

Tak jak pisałam na początku nie było tego dużo, starałam się też zużyć trochę próbek bo tutaj również mam spore zapasy. Wrzesień i październik już zapowiadają się o wiele ciekawiej! Znacie produkty o których dziś pisałam? Używałyście? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.