Ostatni miesiąc | Podsumowanie ostatnich kilku miesięcy

niedziela, 21 października 2018
Ostatni miesiąc | Podsumowanie ostatnich miesięcy
Cześć wszystkim! Mam nadzieję, że spędzacie miło niedzielę. Ja właśnie wróciłam od brata, który jest w trakcie przeprowadzki i postanowiłam, że napiszę Wam dziś co u mnie słychać od kilku miesięcy. Nie zdradzę Wam jeszcze wszystkiego, ale uchylę rąbka tajemnicy bo szykują się u mnie spore zmiany. W tle najnowsza płyta Dawida Podsiadło i można pisać, tak więc zapraszam na dalszą część wpisu.

Miód na moje uszy
À propos muzyki to muszę przyznać, że ostatnie miesiące były bogate w dobrą muzykę. W sumie przez te 3 miesiące to katowałam, dosłownie katowałam, aż trzy nowe albumy. Pierwszy z nich to Palo Santo od Years&Years, płyta często towarzyszyła mi w drodze do poprzedniej pracy, gdzie potrzebowałam kopa energii. W końcu doczekałam się też płyty Electric Light, gdzie James Bay czaruje swoim głosem na każdym kawałku. Dla mnie to są idealne jesienne piosenki i moi sąsiedzi pewnie mają mnie dość bo lubię sobie śpiewać je na okrągło. Ostatni album to oldie but goodie, czyli płyta Adele, 25. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham!

Ostatni miesiąc | Podsumowanie ostatnich miesięcy
Bebok i Tequila
Jeśli śledzicie mnie na Insta to zapewne wiecie, że z moimi kocimi dzieciątkami nie było we wrześniu najlepiej. Wszystko to zaczęło się od zwykłego ślinienia się Beboka. Nagle okazało się, że oboje mają problemy z uzębieniem, ale w tym czasie Tequila się przeziębiła, więc wszystko się odwlekało i potem nagle zachorował Bebok. O ile nasza ruda po 4 dniach doszła do siebie to o życie Beboka musieliśmy walczyć przez dwa tygodnie. Z początku zupełnie nie wiadomo było co mu jest, bidulek bardzo ciężko oddychał, nie jadł i nie pił. Zdarzały się wizyty w przychodni po 2-3 razy dziennie, a nawet i w nocy bo baliśmy się o niego. Koniec, końców okazało się, że miał zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych. Przez leki jakie brał zęby mu się wyleczyły, ale Tekla niestety musiała przejść zabieg. Wrzesień był dla nas kosztowy pod tym względem i pieniądze na wakacje zostawiliśmy u weterynarza. Obecnie "maluchy" mają się dobrze i oby tak dalej bo ile ja się stresu najadłam i łez wylałam to tylko Tekla widziała. 

Ostatni miesiąc | Podsumowanie ostatnich miesięcy
Wieczory przez telewizorem
Ostatnio co raz częściej wieczory spędzam przed telewizorem, zamiast przed komputerem. Zachwycił mnie Alienista Netflixa, o którym mogłyście już czytać w moim wpisie z jesiennymi propozycjami. Klimatem idealnie wpisuje się w pogodę za oknem, więc koniecznie dajcie szansę. Za to w wakacje codziennie oglądałam Queer Eye jak i The Bold Type. Chyba największym zaskoczeniem dla mnie były koreańskie i chińskie dramy, Tak, dokładnie mam za sobą What's Wrong with Secretary Kim oraz Meteor Garden 2018. Oba mocno infantylne, ale przez to urocze i odmóżdżające. Nie sądziłam, że aż tak się wciągnę w te seriale i każdego dnia oglądałam po kilka odcinków! Jeśli macie jakieś dramy do polecenia to ja bardzo chętnie.


Ostatni miesiąc | Podsumowanie ostatnich miesięcy
Życiowo
Ostatnie miesiące jednak były pod znakiem zmian. Z początkiem września rozpoczęłam nową pracę i co najlepsze związaną z kosmetykami. Na swój sposób daje mi dużo satysfakcji, nie raz nawet usłyszę miłe słowa gdzie ktoś podziwia moją wiedzę. Sama nie uważam się za alfę i omegę, ale z tego co słyszę na co dzień to idzie napisać książkę o absurdach ludzi. Jeśli chcecie taki wpis na blogu dajcie znać, chętnie się wyprodukuję. Od lipca również w moim jadłospisie nie ma mięsa i była to bardzo dobra zmiana, ponieważ już nie pamiętam kiedy ostatnio bolał mnie brzuch czy miałam wzdęcia jak miało to miejsce wcześniej. Nadal oczywiście jem jajka i nabiał, chociaż staram się wybierać mleko roślinne zamiast krowiego. Czasami łapie się na tym, że zjadłabym mięso bo nie ukrywam, że je lubię.

A co dalej z moimi wielkimi zmianami? Jak wiecie w przyszłym roku biorę ślub i na szczęście większość rzeczy już mamy załatwione. W sumie najgorsze przed nami, czyli sukienka i lista gości (przynajmniej mnie to przeraża). Kolejną zmianą jest nasze nowe mieszkanie, które w sumie kupiliśmy na spontanie! Nawet nie wiecie jak bardzo cieszy mi się twarz jak tylko o tym myślę. Powoli moja tablica na Pintereście się zapełnia różnymi pomysłami na pokoje, bo kuchnię i łazienkę już mam obcykaną.


Jak widzicie powoli się u mnie dzieje, a przyszły rok zapowiada się intensywny i ciekawy. Jestem bardzo ciekawa co u Was słychać i mam nadzieję, że podzielicie się ze mną małymi informacjami. Może chciałybyście jakąś serię Q&A na blogu? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.