NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen

czwartek, 15 listopada 2018
NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
Hej wszystkim! Połowa miesiąca za nami, a ja nie pokazałam Wam jeszcze co takiego trafiło do mnie w październiku. Przyznaję jest tego dużo, więc możecie przygotować się na tasiemiec i warto przygotować sobie coś do picia. W listopadzie planuje tylko małe zakupy na Ekocudach z nadzieją, że marki przygotują fajne oferty specjalne. Zapraszam do dalszej części wpisu, jeśli jesteście ciekawe gdzie tak poszalałam. 

Jolse - oczyszczanie i nawilżanie
Jak wiecie Jolse to stały punkt moich nowości, więc nikogo nie zdziwi wzmianka o tym sklepie. Ostatnio wspominałam Wam, że moja skóra przeżywa swoje gorsze chwile i muszę ostrożnie z nią działać. Obecnie zależy mi na zaleczeniu wszelkich zmian, rozjaśnieniu oraz wygładzeniu skóry. Po przeczytaniu tego raczej nie zdziwią Wam produkty, które wybrałam. Krem A'Pieu z rokietnikiem ma rozjaśnić, nawilżyć i ochronić skórę. Maska Blithe, która była na rewelacyjnej promocji (tak, lubię się tłumaczyć) ma ukoić i wyleczyć skórę. Czytałam o niej w samych superlatywach więc liczę, że się polubimy.

NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
Nową marką, która się u mnie pojawiła jest Isntree. Mają oni ciekawe produkty z całkiem fajnymi składami. Zdecydowałam się na tonik z kwasem hialuronowym i tutaj właśnie ten składnik jest na pierwszym miejscu, a potem dopiero woda. Drugi produkt to esencja AHA 8% na bazie kwasu glikolowego oraz mlekowego. Dwa ostatnie produkty to ampułka Caryophy do stosowania punktowego na zmiany oraz puder mineralny z wąkrotką azjatycką od COSRX.

Pierwsze zakupy w Drogerii Pigment
Jakiś czas temu dostałam od Basi próbki trzech różnych podkładów. W tym długo kuszący Lumene, Matte. Ile ja się nasłuchałam o nim ochów i achów, po 2-3 razach na twarzy stwierdziłam, że idę za ciosem i kupuję (zdecydowałam się na odcień 1). Akurat trafiłam promocję na drogerii pigment i dodatkowo załapałam się na zniżkę od Agwer. Dodatkowo do koszyka wybrałam dwie odżywki, w tym nowości Anwen, Proteinowa zielona herbata do włosów o średniej porowatości oraz Yope, Mleko owsiane do włosów normalnych. Ostatnio odżywki idą u mnie jak woda, więc zapas zawsze się przyda. Jak wiecie bądź nie, moje rzęsy to jedna wielka tragedia, no nie ma czym się chwalić. Ponownie próbuje swoich sił z ich odżywieniem i zdecydowałam się jeszcze na odżywkę z L'biotica na bazie olejku rycynowego. Mam nadzieję, że do ślubu będę miała wachlarze. 

NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
The Ordinary
W mojej pielęgnacji ostatnio pojawił się nowy produkt z The Ordniary. Zachwycona działaniem i przerażona plotkami na temat zamknięcia marki postanowiłam na szybko zrobić mały zapas kosmetyków. Zdecydowałam się na serum rozjaśniające z witaminą C i alfa arbutyną, sławny Buffet, olejek peptydowy z kwasem hialuronowym oraz serum nawilżające z algami. Mam nadzieję, że produkty mi się spiszą i będzie można je zamówić w przyszłości. Jeśli wiecie coś na temat tego co się dzieje z marką to dajcie znać w komentarzach. 

Wishtrend i Sephora
W październiku trafiły do mnie dwie przesyłki PR od Wishtrendu i to same perełki. Green Tea & Enzyme Powder Wash marzył mi się od kiedy zobaczyłam go u Dominiki na blogu. Dodatkowo za udział w akcji promocyjnej marek cruelty free firma uraczyła mnie trzema tubkami maski oczyszczającej I'm from - Mugwort Mask. Generalnie marka I'm from ma kilka fajnych produktów, które mam nadzieję pojawią się u mnie w przyszłym roku. Na pewno skuszę się na maseczkę z miodem i ryżem oraz serum żeń-szeniem. 

W ostatnią niedzielę miesiąca spędziliśmy z K aktywnie i udaliśmy się na małe zakupy do Promenady. Galeria w końcu zakończyła remont i wygląda rewelacyjnie. Zajrzałam do Sephory, bo dawno tam nie byłam i jak to ja zdecydowałam się ma małe zakupy. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do marki Pixi, ale pierwszy raz zobaczyłam, że dostępny jest produkt który marka wypuściła przy współpracy z Caroline Hirons (uwielbiam ją) i długo się nie zastanawiam nad zakupem. Stwierdziłam, że wypróbuję też dobrze znany Glow Tonic, jednak zdecydowałam się tylko na wersję travel. 

NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
Przystanek - Galeria Katowicka
Wracając z gór postanowiliśmy wybrać się pociągiem z Katowic, a nie z Bielska. Udało nam się nawet kupić tanio bilety Pendolino w pierwszej klasie i powiem Wam, że nie chce już jeździć drugą. Cisza, spokój i wszyscy nagle tacy mili. W Galerii Katowickiej jest kilka sklepów do których chciałam zajrzeć, pierwszy przystanek to Miniso. Sklep, który mnie po prostu zaskoczył i gdzie rzeczywiście poszalałam. Zakupiłam sobie zapas wacików do twarzy na rok, ale powiem Wam tak, one są idealne do toników złuszczających ponieważ nie wypijają produktu tylko wszystko leci na twarz. Ich cena to 9,90 zł. 

Dodatkowo na poziomie -1 jest mała drogeria gdzie można trafić bardzo fajne smaczki, typu EcoLab, Vianek, Your Natural Side czy rosyjskie bogactwa do włosów. Tym razem zdecydowałam się tylko na trzy produkty. Kolejna pasta Ecodenta, tym razem wersja z węglem drzewnym oraz Teavigo, płukanka różowa do włosów od Cameleo oraz szampon EcoLab w wersji aloesowej. Tak, ja również skusiłam się na magazyn Elle z pomadkami Vianka. Kto bogatemu zabroni. 

NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
Colourpop - kolejne udane zakupy
Jeśli chodzi o makijaż to nadal u mnie trwa zachwyt produktami Colourpop. Niskie ceny, świetne kosmetyki i ogromny wybór. Jedyny minus to czas dostawy, choć tym razem wyjątkowo szybko wszystko do mnie dotarło. Zakupy zrobiłam oczywiście z Natalią, choć przyznaję, że większość rzeczy należy do mnie. Zdecydowałam się na dwie palety Ooh Lala oraz Good Sport, obie zachwycają kolorystyką i cudowną pigmentacją. Jeszcze nie miałam okazji się pobawić, ale paluchy już wsadziłam. Postanowiłam, że w końcu zdecyduję się na cienie pojedyncze z serii Super Shock Shadow i wybrałam kolor Cherish z kolekcji Make-a-Wish z której marka przekazuje 20% dochodu właśnie do tej fundacji. Dodatkowe dwa produkty to rozświetlacz Over the moon oraz kredka do brwi w odcieniu taupe.

NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
NEW IN | Szalone zakupy październikowe - Miniso, The Ordinary, Pixi, Anwen
Mini zapasy
Oczywiści będąc ostatnio na zakupach w Galerii obok mojego miejsca zamieszkania musiałam zajrzeć do Rossmanna po uzupełnienie zapasów. Akurat trafiłam na promocję z kartą i wracam do suchego szamponu Batiste, dla mnie nie ma lepszego! Ręczniczki Tami są ze mną od dobrych dwóch lat i ostatnio nawet polubił się z nimi mój K, jeden minus tego to fakt schodzą jak woda. W Ziaji zdecydowałam się jeszcze na szampon z ceramidami. Skład ma taki sobie, ale warto przetestować. 

Tak, wiem oszalałam do końca z tymi zakupami. Jednak same widziałyście w denku, że trochę poleciało do kosza. Teraz gdy kupuję kosmetyki to zwracam większą uwagę na składy, opinie dzięki czemu raczej nie trafiają mi się buble i jestem zadowolona z produktów, które kupuję. Mam nadzieję, że uda mi się opanować z zakupami w ten weekend (Ekocuda) i w grudniu. Kalendarz adwentowy już mam, a pod choinkę mam inne plany. O tych na pewno dam znać. Znacie coś z moich nowości? O czym chcecie najbardziej poczytać?
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.