Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side

sobota, 3 listopada 2018
Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Cześć wszystkim! Witam się z Wami w nowym miesiącu postem pielęgnacyjnym. Tym razem opowiem Wam o produktach, które używam od mniej więcej miesiąca. Wybrałam je specjalnie na jesień, ale przyznaje, że co do niektórych mam mieszane uczucia. Nie jest to moja pełna pielęgnacja i na taki wpis raczej będziecie musiały poczekać, ponieważ chce od razu pokazać Wam efekt po. Obecnie zmagam się z przebarwieniami i zapchaną skórą, to wszystko dzięki masce Tołpy i esencji od Tonymoly. Czas więc na naprawę stanu skóry. Zapraszam!


Tonizowanie 
Jak wcześniej Wam wspomniałam moja skóra nie ma się najlepiej i przyznam szczerze, że czasami fatalnie się czuje jak patrzę w lustro. Zawsze cieszyłam się w miarę czystą skórą z okolicznymi przyjaciółmi. Obecny stan doprowadził do tego, że rozmyślałam nad pójściem do dermatologa. Na szczęście po odstawieniu szkodliwych produktów, cera pomału się poprawia. Na mojej skórze co raz częściej pojawiają się wypryski i postanowiłam sięgnąć po tonik z Kiehl's, Blue Astringent Herbal Lotion. Jest on bardziej skierowany do skóry tłustej i mieszanej, ze względu na działanie ściagąjące.

Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Jak wiecie produkty tej marki raczej mi się sprawdzają i byłam w szoku, gdy po tygodniu musiałam odstawić ten tonik. Działanie jest tak mocne, że nie byłam w stanie używać go rano jak i wieczorem., więc sięgałam po niego tylko przy wieczornym demakijażu. Czułam jak by się skóra wypalała i szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaka cera mogłaby na spokojnie po ten produkt sięgnąć. Na drugim miejscu w składzie mamy alkohol, działania na zmiany nie zauważyłam żadnego, ale domyślam się, że może to być spowodowane czasem używania. Niestety nie mogę zupełnie nikomu go polecić i zastanawiam się co zrobię z tą małą buteleczką.

Skład: Aqua / Water, Alcohol Denat., Aluminum Chlorohydrate, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Pca, Parfum / Fragrance, Camphor, Menthol, Hamamelis Virginiana / Witch Hazel Water, Limonene, Citral, Aloe Barbadensis / Aloe Barbadensis Leaf Juice, Ci 42090 / Blue 1.

Zielona herbata pod oczy
W końcu skończyłam krem pod oczy z It's Skin po dobrych 8 miesiącach i ponownie sięgnęłam po koreańską markę. Tonymoly, The Chok Chok Green Tea Watery Eye Cream to zamknięty w 30 ml tubce krem w konsystencji przypominającej wazelinę. Pod wpływem ciepła naszych palców roztapia się i zamienia się w wodnisty olejek. Bardzo dobrze się wchłania i współpracuje z korektorem. Jest to jednak krem typowo na dzień, gdyż jego działanie jest typowo nawilżające. Producent niby mówi, że ma rozjaśniać i wygładzać okolicę oka, ale tego jeszcze nie zauważyłam. Ostatnio mało sypiam, więc może dlatego. Jeśli sprawdzi mi się przy dłuższym używaniu na pewno Wam o tym powiem.

Skład: Camellia Sinensis Leaf Extract, Cyclomethicone, Propanediol, Glycerin, Glycereth-26 Pantaerythrityl Teraethylhexanoate Buthylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate Sorbitan Olivate Cetearyl Olivate 1,2-Hexanediol Polyacrylate Crosspolymer-6 Polysilicone-11 Phytosterly/Octyldodecyl Lauroyl Glutamate Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer Aniba Rosaeodora (Rosewood) Wood Oil Citrus Limon (Lemon) Seed Oil Disodium EDTA 3-O-Ethyl Ascorbic Acid

Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Nawilżanie, rozjaśnianie i skwalan
W mojej pielęgnacji pojawiły się również trzy produkty do nawilżania, odżywiania i rozjaśniania. O2Skin to marka, która pojawiła się na Meet Beauty i uraczyła nas swoimi produktami. Krem na noc oddałam mamie K, a sobie zostawiłam Oxygen Cream Gel, czyli krem na dzień. Marka w swoich produktach używa tlenu, który ma wzmocnić działanie pozostałych składników oraz przyspieszyć ich efekty. Sam tlen ma działanie przeciwzapalne, tonizujące, antybakteryjne oraz ujędrniające. Konsystencja tego kosmetyku jest dość specyficzna ponieważ, przypomina mi rozwodniony krem. Bardzo szybko wchłania się w skórę, pozostawiając ją dobrze nawilżoną, ma również SPF 6. Składniki jakie możemy w nim znaleźć to 30% tlenu, kwas hialuronowy, aloes oraz ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej - glon rosnący w północnej części Oceanu Atlantyckiego. 

W dwóch buteleczkach z pipetą kryje się serum od It's Skin oraz Skwalan od Your Natural Side. To już moje drugie serum tej koreańskiej marki i tym razem postanowiłam wybrać LI Effector, który jest na bazie lukrecji. Powiem Wam, że jest to chyba najlepsze składowo serum tej marki, ponieważ już na drugim miejscu mamy ekstrakt właśnie z lukrecji. Wiem, że jest to dość mało znany składnik w Polsce, ale polecam go szczególnie tym z Was, które borykają się z przebarwieniami oraz bliznami potrądzikowymi. Serum jest dość wydajne z racji swojej konsystencji, która jest żelowa. Stosuje je zarówno rano jak i wieczorem. Co zauważyłam to rzeczywiście lekko wyrównany koloryt i szybsza regeneracja skóry. Bardzo jestem ciekawa efektów po całej butelce. 

Skład: Aqua (Water), Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Butylene Glycol, Glycerin, Polyglutamic Acid, Dipropylene Glycol, Carbomer, Ethyl Hexanediol, Triethanolamine, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA

Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Wstęp do jesiennej pielęgnacji | O2Skin, Tonymoly, Your Natural Side
Wcześniej wspomniany skwalan jest w 100% pozyskiwany z oliwy z oliwek i myślę, że spokojnie znalazłby zastosowanie w pielęgnacji u każdej z Was. Jest zalecany w pielęgnacji skóry suchej, delikatnej, wrażliwej i odwodnionej. Skwalan uszczelnia, odbudowuje płaszcz lipidowy, redukuje blizny potrądzikowe i przebarwienia. Co ciekawe stanowi do 10% ludzkiego sebum, więc jest dobrze tolerowane przez naszą skórę. Stosuje go zarówno do mieszanki na włosy jak i dodaje kilka kropel do kremu z O2Skin dla mocniejszego kopa, dzięki czemu mogę go również stosować na wieczór. 

Tak na chwilę obecną prezentują się jedne z moich nowości w pielęgnacji. Myślę, że za jakiś czas pokaże Wam jeszcze kilka innych kosmetyków. Tym bardziej, że powoli widzę różnicę w stanie mojej skóry i nie będę musiała zapisywać się do dermatologa. Więc jak widać warto się edukować i spędzać wolny czas nad książkami i dobrym kontentem na youtube. Znacie dzisiejsze produkty? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii. Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam


Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.