Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo

niedziela, 7 kwietnia 2019
Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo
Cześć wszystkim! Wiosna za oknem, a marzec już za nami. Czas opowiedzieć Wam jak minął mi poprzedni miesiąc, gdzie i z kim byłam, czy jakieś zakupy popełniłam. Nie będę się dużo rozpisywać, na temat Ekocudów, bo miejsce było to samo, większość wystawców jak poprzednio tylko towarzystwo mi się zmieniło. Tak więc zapraszam!

Foreo Luna Mini 2, warto?
Mały gadżet, a strasznie drogi. Wiele miesięcy, a nawet powiem dwa lata rozmyślałam czy zakupić to urządzenie czy to może nie dla mnie. Ciekawość jednak wygrała gdy Luna Mini 2 była na promocji w Douglasie. W sumie użyłam jej od razu po powrocie do domu i zaskoczyła mnie intensywność wibracji. Sama też nie wiedziałam czy nałożyć najpierw żel na twarz czy bezpośrednio na szczoteczkę (druga opcja zdecydowanie). Po miesiącu mogę Wam śmiało powiedzieć, że działa. Fakt nie ma efektu wow, ale mam wrażenie że pory są czystsze, mam mniej zaskórników i generalnie używanie żelu jest przyjemniejsze. Nie trzeba go spieniać w ręku, tylko dzięki wibracji tworzy nam się idealna piana. Czy warto zakupić? Jeśli macie kasę i walczycie z zapchanymi porami, podskórnymi syfami to myślę, że warto. Te z Was, które mają trądzik raczej nie powinny po nią sięgać, tak samo nie wiem czy cera naczynkowa będzie zadowolona. 

Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo
Ekocuda - mini zakupy
To już moja trzecia wizyta na Ekocudach i tym razem udałam się tam z moją najdroższą Magdą (Delishe.pl). Byłyśmy w sumie od otwarcia i co mnie zdziwiło to długa kolejka do wejścia. Nie wiem czym to było spowodowane, bo chyba nie darmową torbą? Jeśli chodzi o rozstawienie stoisk to niestety nic się nie zmieniło, pierwsza alejka od wejścia była masakrycznie ciasna i trzeba było się pchać łokciami. Nie rozumiem kobiet, które przychodzą na takie targi z niemowlakami czy psami. Były nawet Panie z dość zaawansowaną ciążą, które przepychały się aby coś kupić. Generalnie od rana nie dało się pogadać z wystawcami na spokojnie, bo w 90% była kolejka i każdy chciał być od razu obsłużony. W sumie z Magdą obeszłyśmy całe targi i zrobiłyśmy wszystkie zakupy w jakieś 30-40 minut. Byłyśmy również ciekawe promocji na stoiskach, ale w tej kwestii nic się nie zmieniło. Większość wystawców nie miała nic do zaoferowania, ale plusem było to, że tym razem można było na spokojnie płacić kartą. 

Sama głównie skusiłam się na produkty do ciała i jedną maskę do twarzy. Pudry i sole do kąpieli od Hagi dawno mnie kusiły. Miałam kiedyś kupioną sól Zabłocką o cudownym zapachu i tym razem postanowiłam, ze przetestuję puder ze spiruliną. Powiem Wam, że wybór był trudny ponieważ większość zapachów mi się podobała. Zajrzałam również na stoisko MDM i jak wiecie uwielbiam ich kule do kąpieli, dlatego nie mogłam przejść obojętnie. Wzięłam zapas mojej ulubionej Mleko, miód i owies oraz Róże (piękny zapach). O marce Asoa pierwszy raz w sumie słyszałam na targach od Magdy i przeglądając ich asortyment zauważyłam maseczkę algową na bazie spiruliny. Długo nie musiałam się zastanawiać i jestem jej bardzo ciekawa. Jestem bardzo ciekawa jak się mojej Sis sprawdzi krem do twarzy, ponieważ miał on dość fajną konsystencję. Generalnie miałyśmy problem aby znaleźć jakiś fajny lekki krem na dzień dla skóry mieszanej. Wszystkie miały dość tłustą, olejową konsystencję. 

Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo
Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo
Ostatni miesiąc | Marzec 2019 - Ekocuda, fryzjer i miesiąc z Foreo
Fryzjer, farbowanie i zapuszczanie
W marcu w końcu po roku odwiedziłam fryzjera i obcięłam 4 cm. Fryzjerka powiedziała, że nie są w złym stanie, ale są mocno przesuszone. W ruch poszły odżywki humektantowe i gdy już trochę podreperowałam ich stan to postanowiłam w końcu rozpocząć swoje działania w kierunku powrotu do jasnego blondu. Po przejrzeniu kilku zdjęć z 2014 i 2015 roku stwierdzam, że w tym kolorze czuję się najlepiej. Na chwilę obecną wyrównałam koloryt, a już niedługo będę rozjaśniać. Zdecydowałam się na farby Alfaparf, Evolution i powiem Wam, że rewelacyjnie mi się z nią pracowało, a włosy nie były mocno zniszczone.

Mam jeszcze sporo do zrobienia w kwestii włosowej ponieważ po fryzurze próbnej wiem, że brakuje mi kilku cm do upragnionej długości. Tak, więc intensywnie wcieram i olejuję moje włosy. Co zabawne, fryzjerka, która będzie wykonywać moją fryzurę myślała, że to mój naturalny kolor, więc jak widać lata farbowania robią swoje. Jednak po hennie gdzieś nadal wybija się rudy pigment, co nie do końca mnie cieszy. Na szczęście gdzieś w swoich zapasach mam fioletowy szampon.

Dziś dość krótko i na temat. Nie mam jak na razie produktów, które mnie mocno zachwyciły w marcu. Myślę, że jednak to się zmieni w przyszłym miesiącu. Jak Wam minął marzec? Jesteście gotowe na wiosnę? Może same byłyście na Ekocudach? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.