Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree

sobota, 21 września 2019
Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree
Hej wszystkim! Czas na drugą odsłonę Sobotniego Spa i tym razem pokażę Wam jak to ładnie podrażniłam sobie skórę. Jak same widziałyście w poprzednim wpisie moja skóra przeżywa swoje najgorsze chwile. Przez to wszystko mam czasami dylemat czy nałożyć coś na nią czy sobie odpuścić. Tak było w przypadku maski od Bielendy. Zapraszam!

Stan skóry
Trzy tygodnie minęły od ostatniego Spa jakie sobie robiłam. Czy moja skóra jakoś się zmieniła? Mam już mniej grudek podskórnych i zapchanych porów (usunęłam je mechanicznie), ale skóra nadal jest mocno podrażniona i przy każdym dotyku staje się czerwona. Okazjonalnie nawet mnie swędzi, ale wtedy na ratunek przychodzi mi A'Pieu ze swoim Fluidem na bazie wąkrotki. Cysty pojawiają się mniej, ale za to pojawiają się mikroskopijne krostki. Obecnie sprawdzam czy to wszystko działanie dużej ilości nabiału i cukru. Tak, więc odstawiłam mleko krowie i kupiłam kokosowe oraz z owsa. 

Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree
Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree
Moc ananasa
W mojej szafce z pielęgnacją mam dwa produkty, które bazują na ananasie. O dziwo oba z Bielendy i są nimi żelowa maska Juicy Jelly Mask oraz Hydro-esencja z bioaktywną wodą cytrusową. Tego typu kosmetyki mają za zadanie rozjaśnić naszą skórę przez enzym (bromelaina) zawarty w ananasie. O ile esencja spisywała mi się fajnie do lata, potem była odrobinę za ciężka, tak maska za każdym razem podrażnia mi skórę. Nawet następnego dnia jest mocno zaczerwieniona i lekko przesuszona. Został jej jeszcze miesiąc dlatego zużyję na dekolt, a niech coś ma. 

Skład maski: Aqua, Glycerin, Panthenol, Propylene Glycol, Ananas Sativus fruit Extract, Bacillus Ferment, Curcuma Longa Root Extract, Malpoghia Punicifolia Fruit Extract, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Sodium Hyaluronate, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil Expressed, Polysorbate 20, Carbomer, Maltodextrin, Mannitol, Hydroxypropyl Methylcellulose, Cellulose, Tocopheryl Acetate, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Parfum, Limonene, Cl 19140, Cl 14700

Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree
Ideał do masażu twarzy - Alkemie
Po zastosowaniu maski użyłam toniku, czyli Mario Badescu, Facial Spray with Aloe, Herbs and Rosewater. Następnie serum z zieloną herbatą od Innisfree i na sam koniec mojego ostatniego odkrycia olejku Alkemie, Skin superfood. Postanowiłam w końcu wrócić do masażu twarzy i to maleństwo sprawdza się idealnie. Lekka konsystencja, cudowny cytrusowy zapach i działanie rozjaśniające, nawilżające i regenerujące. Przyznaję się, że nie znoszę olejków do twarzy, ale ten wybitnie mnie oczarował i chyba zakupię następnym razem duże opakowanie. Po masażu nie nakładam już nic na skórę, aby jej nie przeciążyć. Następnego dnia skóra jest napięta przez co pory są zwężona, a niedoskonałości odrobinę wyciszone.

Sobotnie Spa | Moc ananasa, czyli wielkie podrażnienie - Bielenda, Alkemie, Innisfree
Tak prezentują się moje ostatnie zabawy ze skórą, ananas dołącza do grona składników na które muszę uważać. A już niedługo będę wprowadzała swoje nowości do pielęgnacji i mam nadzieję, że skóra w końcu zacznie się poprawiać. Jestem ciekawa jakich Wy składników w kosmetykach unikacie? Dajcie znać w komentarzach. 
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.