Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy

wtorek, 1 października 2019
Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
Cześć wszystkim! Październik dla mnie oficjalnie oznacza jesień więc powoli z szafy wyciągam i odświeżam swetry. Letnie sukienki oraz szorty lecą na dno i czas przygotować się na dużą dawkę herbaty z miodem oraz cytryną. Dziś przychodzę do Was z relacją z poprzedniego miesiąca, więc zaczynamy!

Sekrety Koreańskiego Piękna - kolejna książka o pielęgnacji
Książki o pielęgnacji, generalnie o dbaniu o siebie wyrastają jak grzyby po deszczu. Oczywiście nie mogłam odpuścić i zakupiłam kolejną, czyli Sekrety Koreańskiego Piękna autorstwa Kerry Thompson i Coco Park. Książka różni się od tej napisanej przez Charlotte, ale jeśli jesteście już dobrze zaznajomione z K-beauty to nie odkryjecie tutaj nic nowego. Mamy w książce przedstawioną filozofię koreańskiej pielęgnacji, rozdział o makijażu, opis składników i co ciekawe rytuały pielęgnacyjne zagranicznych blogerów. Nie jest to książka do której będę wracać, ale przyjemnie się ją czytało. 

Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
Jesienne paznokcie i zapachy
W połowie sierpnia w końcu wróciłam do hybryd i mogę szaleć z długością oraz kolorami. Niestety po 1,5 roku walki o dobrą formę moich paznokci uważnie dobieram produkty, robie przerwy między malowaniami i gdy tylko coś zauważam to ściągam lakier i robię kurację nawilżającą. Dwa kolory, które będą królować u mnie jesienią to NeoNail, Moonlight Flower oraz NeoNail, Falling Leaves oba z najnowszej jesiennej kolekcji. Ten pierwszy to cudownie nasycone bordo, które spokojnie będzie gościło u mnie również zimą, drugi to dość nietypowy odcień pomarańczu pomieszanego z brązem (nazwa idealnie pasuje).

Co do zapachów po które będę sięgać to mam dwóch swoich faworytów. Burberry, London to dla mnie duża dawka miłych wspomnień i za każdym razem jak ich używam to mam uśmiech na twarzy. Mamy tutaj mandarynkę, róże, wiciokrzew, piwonię, jaśmin, drzewo sandałowe i jeszcze kilka innych zapachów. Drugi flakon to Jo Malone, Nectarine Blossom & Honey, czyli ponownie kwiatowe perfumy. Tutaj za to mamy olejek z gorzkiej pomarańczy, czarną porzeczkę, nektarynkę, brzoskwinie, śliwkę oraz wetiwerię.

Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
 Problem z zasypianiem? 
Nie wiem jak Wy, ale gdy zawsze wykonuję trening rankiem to potem cały dzień jestem ledwo żywa. Inaczej ma się sprawa gdy ruszam się wieczorem i później idę spać. Przewracam się z boku na bok i nie mam ochoty na sen choć na zegarku jest już grubo po 23. Moim ratunkiem jest wypicie ciepłej herbaty i kilka minut z nawilżaczem powietrza. Oczywiście do środka lecą różne olejki abym mogła się trochę uspokoić. Najczęściej wybieram miętę, zieloną herbatę, leśną polanę i mój numer jeden czyli eukaliptus. Powietrze jest świeższe, lepiej mi się oddycha i zresztą ja kocham wszystko co jest o zapachu eukaliptusa. 

Małe i kosztowne zakupy
Te nowości możecie kojarzyć z Instagrama, ale nie chciałam ich dodawać do wpisu z nowościami bo było by tego zdecydowanie za dużo. Serum booster CBD z Bielendy trafiło do mnie przy okazji zakupów w Rossmanie. Jest to produkt skierowany do właścicielek cer mieszanych oraz tłustych. Zwalcza niedoskonałości, trądzik i zaczerwienienia. Dwie pozostałe marki były na mojej chcieliście od dobrych kilku miesięcy jak nie lat. Produkty Sunday Riley w końcu można zakupić w Sephorze i dzięki temu skusiłam się na olejek U.F.O. oraz krem C.E.O. Olejek o dość zabawnej nazwie skierowany jest do osób, które mają problem z zanieczyszczoną skórą. Poza mnóstwem olejków mamy tu 1,5% kwasu salicylowego, czyli BHA. Krem za to zachwycił mnie po 2 próbkach stąd też trafił do mnie w pełnowymiarowym opakowaniu. W środku mamy 5% witaminy C i o dziwo już po pierwszym użyciu byłam w stanie zauważyć dużą różnicę. 

Ostatni miesiąc | Wrzesień 2019 - Nawilżacz powietrza, kolejna książka o pielęgnacji i mini zakupy
Ostatnie dwa kosmetyki to moja pierwsza broń do walki z starością. Ole Henriksen i seria Transform Plus to produkty, które zawierają alternatywe retinolu, czyli bakuchiol oraz kwasy AHA. W planach mam jeszcze zakup maski z tej serii oraz kremu pod oczy Banana Bright Eye Cream. Obie marki niestety są dość kosztowne dlatego trzymajcie kciuki aby się spisały dobrze. 

Tak prezentował się mój wrzesień. Brak kosmetycznych ulubieńców ponieważ nadal muszę trochę potestować aby na 100% Wam coś polecić. Blisko ideału jest olejek z Alkemie, który stosuję do masażu. Jestem ciekawa jak Wam minął poprzedni miesiąc? Z czym kojarzy Wam się jesień? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.