Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu

piątek, 18 października 2019
Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Hej wszystkim! Od mojego ślubu minęło już trochę czasu, a ja Wam jeszcze nie powiedziałam na jakie produkty zdecydowałam się w tym dniu. Jak wiecie bądź nie sama wykonywałam swój makijaż na tą uroczystość, ponieważ w okolicy nie było wizażystek (poza jedną, która zrobiła mi krzywdę ze skórą). Choć nie jestem makijażystką, a na codzień raczej się nie maluję to podobno dałam radę. Jeśli planujecie makijaż na ten dzień to może te produkty również się Wam przydadzą. Zapraszam!

Dobra baza to podstawa
Nie da się ukryć, że jeśli chodzi o makijaż ślubny czy na inną specjalną okazję to dobra baza to podstawa. Chyba każda z nas chce aby jej makijaż utrzymał się w nienagannym stanie całą imprezę. Jako, że na codzień maluję się dość minimalistycznie to musiałam kupić sporo kosmetyków aby móc się tego dnia pomalować. Po wielu recenzjach postawiłam na wygładzającą bazę pod makijaż NYX, Pore Filler. Moim zdaniem wygrywa z Benefit, The POREfessional nie tylko ceną, ale rzeczywiście działaniem. 

Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Najdłużej zastanawiałam się nad tym po jaki podkład sięgnąć. Pytałam dziewczyn, makijażystek i koniec końców wybrałam zupełnie co innego niż było mi polecane. Z początku myślałam o klasyku czyli Estee Lauder, Double Wear i nawet testowałam go przez dwa tygodnie. Potem zdecydowałam, że może Clarins, Everlasting Foundation i zrobiłam zakupy. Po kilku próbach nie byłam zadowolona ponieważ nie wytrzymywał na mojej mieszanej skórze 8 godzin. Finalnie moim podkładem ślubnym okazał się Hourglass, Vanish Seamless Finish Liquid Foundation w odcieniu Shell. Powiem Wam, że do tej pory cieszę się, że to właśnie on zagościł na mojej twarzy tego dnia. Lekka konsystencja, ale pigmentacja jest tak dobra, że do pełnego krycia wystarczy 3/4 pompki. Nie warzy się, nie rusza się w ciągu dnia, ale potrafi podkreślić suche skórki. Na bank kupię sobie jeszcze jaśniejszy kolor aby móc go używać zimą. 

Teraz czas na dwa dość tanie produkty, ale które mogę Wam z ręką na sercu polecić. Korektor pod oczy po który sięgam regularnie i który nie wysusza mi okolicy pod okiem Lovely, Liquid Camouflage w odcieniu 01 Soft. Drugi produkt to Wibo, Wibomood Transparent Baking Powder. Nie zbijcie mnie ale on mi się lepiej sprawdza niż sławna Laura. Ma lekko żółty kolor, który ładnie niweluje zaczerwienienia. Duży plus za sitko przez co zabieramy tyle produktu ile chcemy. Na mojej twarzy utrzymuje mat do 6-7 godzin, po tym czasie zaczynam się wyświecać na czole. Pod okiem nie należy używać go w dużej ilości bo lubi wysuszać, ja do nakładania używam puchatego pędzelka.

Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Ślubna paleta - Huda Beauty
Długo nie mogłam się zdecydować po jakie cienie sięgnąć tego dnia. Pierwszym moim wyborem była ABH, Sultry potem Norvina. Miały być z początku brązy z dodatkiem rose gold, potem złota. Kombinowałam dosłownie dwa miesiące, aż na spontanie zrobiłam sobie makijaż w różu i fioletach z dodatkiem złota i zakochałam się. Poniżej wkleję Wam zdjęcie z tych zabaw bo czekam jeszcze na zdjęcia ze ślubu. Huda Beauty, The New Nude Palette to właśnie to cudo dzięki któremu mogłam wyczarować taki makijaż. Jak dla mnie jest to idealna paleta ślubna i można wyczarować nią niejeden makijaż. Mamy tutaj fiolety, zgaszone róże, brązy i te cudne błyskotki. Sama często po nią sięgam na codzień, jeśli już się maluję. Pigmentacja jest bardzo dobra, cienie ładnie się ze sobą łączą, ale przy nakładaniu lekko się osypują. 

Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Efekt wow i produkty do zadań specjalnych
Sztuczne rzęsy, kępki czy doczepiane rzęsy? To dylemat wielu z nas. Po testach z kępkami zdecydowałam się na rzęsy na pasku od Blend It i model Lotties. To świetny wybór jeśli tak jak ja nie nosiłyście nigdy wcześniej sztucznych rzęs bądź macie małe doświadczenie. Lotties są delikatne i ładnie otwierają oko. Nie będę ściemniać, że ich nie czuć bo tak nie jest, ale są lżejsze od rzęs z Ardell.  Klej po jaki sięgnęłam to Duo w wersji czarnej, dzięki temu łatwo ukryć jakieś niedociągnięcia na oku. Powiem Wam, że ze sztucznymi rzęsami od razu cały makijaż wygląda wow. Byłam w szoku, że taka mała rzecz może zmienić cały makijaż. 

Z Żelkiem do ślubu | Kosmetyki, które sprawdziły mi się w dniu ślubu
Teraz moje produkty do zadań specjalnych. Kilka dni przed ślubem moją twarz nawiedziły krostki i choć udało się wygoić wszystkie to pozostały mi czerwone ślady. Co mnie uratowało? Zielony korektor od Makeup Revolution. Jak za machnięciem magicznej różdżki wszystko zniknęło. Do utrwalenia całego makijażu użyłam sławnego spreju Urban Decay, All Nighter i rzeczywiście działa choć wysusza i wali alkoholem. Aby moje brwi były w jednym miejscu przez całą noc użyłam żelu do brwi od Anastasia Beverly Hills, jest nie do zdarcia. 

To chyba wszystkie kosmetyki, które śmiało mogę Wam polecić. Myślę, że bez nich mój makijaż nie przetrwałby lipcowej zabawy. Jestem ciekawa co Wy używacie na wielkie wyjścia? Jesteście team kępki czy team pasek? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.