d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć

wtorek, 12 listopada 2019
d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć
Rzadko sięgam po kosmetyki naturalne. Niestety, ale u mnie większość po prostu się nie spisała i stąd mój lekki dystans. Na szczęście są marki, które zdobyły moje zaufanie i dziś opowiem Wam o jednej z nich. Kosmetyki d'Alchemy pojawiły się u mnie grubo ponad rok temu i wiem, że jeszcze nie raz u mnie zagoszczą. Jeśli jesteście ciekawe co takiego znajduje się w tych cudownych opakowaniach to zapraszam na dalszą część wpisu.

d'Alchemy - naturalne zasoby i perfekcyjne składniki
Nie da się ukryć, że nasza polska marka po pierwsze zachwyca samymi opakowaniami, które nota bene wykonane są z biofotonicznego szkła. Minimalny design, dokładność opisów i nieprzesadzony asortyment. Samymi opakowaniami kosmetyki nie żyją, a w środku rzeczywiście możemy znaleźć wartościowe składy ponieważ marka wykorzystuje potencjał setek roślin. Mamy tu czyste olejki eteryczne, masła i hydrolaty, które niekiedy są bazą produktów.

Nie znajdziemy w produktach:
  • Parabenów
  • SLS oraz SLeS
  • PEG i PPG
  • Syntetycznych zapachów
  • Syntetycznych barwników
  • Silikonów 
  • Lanoliny
  • Parafiny
  • Formaldehydu oraz formaliny
  • Substancji w formie nano-cząsteczek
  • Syntetycznych konserwantów, za wyjątkiem identycznych z naturalnymi

d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć
Purifying Facial Cleanser
Pierwszym produktem o którym Wam dziś opowiem jest żel oczyszczający do mycia twarzy. Zgrabna plastikowa butelka o pojemności 125 ml wystarcza na dość długo, jedna pompka spokojnie wystarczy aby oczyścić cerę. Lekka żelowa konsystencja o świeżym cytrusowym zapachu doskonale spisze się przy każdym typie skóry. W składzie mamy delikatny środek czyszczący więc idealny kosmetyk do porannego mycia twarzy. Jest to jeden z tych produktów oczyszczających, który się nie pieni więc dla mnie od razu to duży plus, ponieważ wiem, że moja skóra nie będzie ściągnięta i przesuszona. 

Nie zapominajmy o tym, że marka chwali się bogatymi składami i tak jest w tym przypadku. Purifying Facial Cleanser nie tylko czyści twarz, ale dba również o jej kondycję działając przy tym złuszczająco na martwy naskórek i łagodząco na zmiany trądzikowe. W składzie znajdziemy wyciąg z alg morskich, które wykazują działanie łagodzące i przeciwzapalne, wyciąg z granatu, który ma genialne działanie przeciwzmarszczkowe oraz mnóstwo ekstraktów roślinnych i z owoców. Mam jednak jedną uwagę do cer wrażliwych oraz alergicznych, aby uważały ponieważ żel zawiera olejki eteryczne, które mogą podrażnić skórę. Sama chętnie wróciłabym do tego kosmetyku, lecz powstrzymuje mnie dość wysoka cena, czyli 89 zł. 

Skład: AQUA*, SODIUM COCOAMPHOACETATE*, PROPANEDIOL*, DECYL GLUCOSIDE*, POLYGLYCERYL-4 LAURATE/SEBACATE*, POLYGLYCERYL-6 CAPRYLATE/CAPRATE*, XANTHAN GUM*, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) PEEL OIL**, CITRUS RETICULATA (MANDARIN) PEEL OIL**, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL OIL**, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL**, CHONDRUS CRISPUS (RED ALGAE) POWDER*, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE*, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE*, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT*, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT*, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT*, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT*, CARICA PAPAYA FRUIT EXTRACT*, PARFUM**, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT*, BENZYL ALCOHOL, HYDROLYZED ALGIN*, ZINC SULFATE, ACACIA CONCINNA FRUIT EXTRACT*, BALANITES AEGYPTIACA (SOAP BERRY TREE) FRUIT EXTRACT*, GYPSOPHILA PANICULATA (BABY'S BREATH) ROOT EXTRACT*, JUNIPERUS VIRGINIANA (RED CEDAR) OIL**, SODIUM PHYTATE*, GLYCERIN*, GLYCERYL UNDECYLENATE*, GLYCERYL CAPRYLATE*, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, ALCOHOL, LACTIC ACID*, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, LINALOOL***, LIMONENE***

d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć
Age Defence Broad-Spectrum Remedy
Gdy zamawiałam oczyszczający żel do twarzy ze strony to w oko wpadł mi jeszcze krem na zmiany hormonalne i przebarwienia. Pomimo iż polecany on jest cerom dojrzałym to zaciekawił mnie jego skład. Gdy tylko go otrzymałam (a przesyłki ze sklepu przychodzą w mgnieniu oka) to zauroczyło mnie piękne szklane opakowanie i minimalistyczny design. Krem zaskoczył mnie swoją wielkością bo wydawał mi się bardzo mały, pomimo 50 ml. Jednak jego gęsta, masełkowata konsystencja sprawia takie wrażenie, a jest on rzeczywiście bardzo wydajny i pod koniec już tylko czekałam aż się skończy. Z nim mam niestety małe love-hate ponieważ gdy z początku go używałam było jeszcze zimno i ta cięższa formuła sprawdzała się u mnie genialnie na wieczór. Niestety za oknem robiło się co raz cieplej i moja skóra była mocno obciążona i krem lądował na niej 2-3 razy w tygodniu max. Nie skutkowało to zapychaniem skóry, lecz mocno przetłuszczającym się czołem.

Poniżej wklejam Wam skład i jak same możecie zauważyć bazą kremu d'Alchemy nie jest woda, a hydrolat z róży damasceńskiej i hydrolat z werbeny. Czytając dalej mamy masło shea, olej jojoba i arganowy, ekstrakt z aceroli, guarany i żurawiny które działają regenerująco, liftingująco i nawilżająco. Co mnie zdziwiło pozytywnie to pod koniec składu znajdziemy kwas salicylowy oraz glukonolakton, czyli kwas PHA. Myślę, że ten krem najbardziej docenią cery suche, bardzo suche i dojrzałe. Jego cena to 190 zł, ale biorą pod uwagę skład to warto.

Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER*, LIPPIA CITRIODORA (VERBENA) LEAF WATER*, CITRUS LIMON (LEMON) PEEL WATER*, CAPRYLIC/ CAPRIC TRIGLYCERIDE*, AQUA*, POLYGLYCERYL-3-CETYL ETHER OLIVATE SUCCINATE*, PROPANEDIOL*, GLYCERYL STEARATE*, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL*, SHOREA STENOPTERA SEED BUTTER*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER*, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL*, GLYCERIN*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE*, MALPIGHIA EMARGINATA (ACEROLA) FRUIT EXTRACT*, PAULLINIA CUPANA (GUARANA) FRUIT EXTRACT*, VACCINIUM MACROCARPON (CRANBERRY) FRUIT EXTRACT*, HIPPOPHAE RHAMNOIDES (SEA BUCKTHORN) FRUIT EXTRACT*, MYRCIARIA DUBIA (CAMUCAMU) FRUIT EXTRACT*, UNDARIA PINNATIFIDA (SEAWEED) EXTRACT*, TOCOPHEROL*, BETA-SITOSTEROL*, SQUALENE*, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE*, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE*, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT*, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT*, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT*, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL**, GLYCERYL CAPRYLATE*, GLYCERYL UNDECYLENATE*, BENZYL ALCOHOL, SPILANTHES ACMELLA FLOWER EXTRACT*, SALICYLIC ACID, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT*, SORBIC ACID, SODIUM PHYTATE*, GLUCONOLACTONE*, CALCIUM GLUCONATE, BIOSACCHARIDE GUM-1*, SODIUM LEVULINATE, SODIUM ANISATE, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL*, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL**, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL**, SODIUM BENZOATE, ALCOHOL, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID*, EUGENOL***, LIMONENE***, LINALOOL***, CITRAL***, CITRONELLOL***, FARNESOL***, GERANIOL***

d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć
d'Alchemy | Naturalna marka po którą warto sięgnąć
Age-Delay Eye Concentrate
Pierwszy kosmetyk, który do mnie trafił od d'Alchemy to sławny już krem pod oczy. Czaiłam się na niego dość długo i w końcu trafiłam na promocję w Super-pharm. Polecałam go już wielu osobom i wszystkie były z niego zadowolone, więc coś w nim musi być. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że jest to mój numer jeden jeśli chodzi o dzisiejsze produkty i pomimo wysokiej ceny (160 zł) zakupię go ponownie w przyszłym roku na Ekocudach. Krem pod oczy tak samo jak krem na do twarzy zamknięty jest w czarnym szklanym słoiczku o pojemności 15 ml, ale niech Was nie zwiedzie ta pojemność bo u mnie on spokojnie wystarczył na pół roku. Konsystencja jest dość ciekawa bo patrząc na kosmetyk w opakowaniu widzimy gęstą masę, ale przy nakładaniu krem wydaje się lekki i bardzo szybko wnika w skórę pozostawiają lekką warstwę. Sprawdza się rewelacyjnie rano jak i wieczorem, więc bez obaw można nakładać na niego korektor.

Patrząc na dzisiejsze recenzje możecie zauważyć, że składy kosmetyków zajmują mniej więcej połowę wpisu, co świadczy o bogactwie produktów. Bazą kremu jest również hydrolat z róży damasceńskiej, który koi i nawilża skórę oraz hydrolat z oczaru wirginijskiego, ten za to wpływa na zmarszczki i koloryt skóry. Mamy mnóstwo wyciągów roślinnych, oleje (lniany, arganowy, z róży rdzawej) i co ciekawe swoje miejsce znalazła też chlorella, uwielbiam algi w kosmetykach. Jak wiecie moim kiedyś numerem jeden w kremach pod oczy był Kiehls z awokado ponieważ tylko po nim czułam moc nawilżenia przez cały dzień, ale poza tym nie robił nic. Tutaj mamy wcześniej wspomniany efekt plus działanie na zmarszczki i opuchliznę. W szczególności polecam ten krem osobom 25+ aby zapobiegać zmarszczkom.

Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER*, HAMAMELIS VIRGINIANIA (WITCH HAZEL) LEAF WATER*, GLYCERYL STEARATE*, PROPANEDIOL*, POLYGLYCERYL-3-CETYL ETHER OLIVATE SUCCINATE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER*, SHOREA STENOPTERA SEED BUTTER*, ISOPROPYL ISOSTEARATE*, CETEARYL ALCOHOL*, AQUA*, GLYCERIN*, LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED OIL*, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE*, ROSA MOSCHATA (MUSK ROSE) SEED OIL*, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL*, MAURITIA FLEXUOSA (BURITI) FRUIT OIL*, TOCOPHEROL*, HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF EXTRACT*, HYPERICUM PERFORATUM (SAINT JOHN'S WORT) FLOWER EXTRACT*, CALENDULA OFFICINALIS (MARIGOLD) FLOWER EXTRACT*, CHAMOMILLA RECUTITA (MATRICARIA) FLOWER EXTRACT*, AESCULUS HIPPOCASTANUM (HORSE CHESTNUT) SEED EXTRACT*, MALVA SYLVESTRIS (MALLOW) FLOWER EXTRACT*, TILIA PLATYPHYLLOS (LINDEN) FLOWER EXTRACT*, MENTA PIPERITA (PEPPERMINT) LEAF EXTRACT*, ACHILLEA MILLEFOLIUM (YARROW) FLOWER EXTRACT*, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT*, CHLORELLA VULGARIS (GREEN ALGAE) EXTRACT*, BENZYL ALCOHOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE*, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL**, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL**, PARFUME**, LAVANDULA STOECHAS (LAVENDER) EXTRACT*, SALICYLIC ACID, SODIUM PHYTATE*, CITRIC ACID*, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, GLUCONOLACTONE*, CALCIUM GLUCONATE, TOCOPHEROL*, SORBIC ACID, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL*, BETA-SITOSTEROL*, SQUALENE*, SODIUM HYDROXIDE, ALCOHOL, CITRAL***, CITRONELLOL***, EUGENOL***, FARNESOL***, GERANIOL***, LIMONENE***, LINALOOL***

Ekocuda już w ten weekend w Warszawie, dlatego gorąco Was zachęcam do odwiedzenia stoiska d'Alchemy i do zapoznania się z ich ofertą na żywo. Poza dzisiejszymi kosmetykami znajdziecie też bardzo polecany peeling do twarzy, krem do cery tłustej i mieszanej, produkty do ciała i wiele, wiele innych ciekawych formuł. Dajcie znać czy miałyście okazję używać d'Alchemy i co u Was się sprawdziło? A może macie jakieś plany zakupowe? Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.