Monday Post | Missha, Time Revolution Artemisia Treatment Esencja i Ampułka

poniedziałek, 9 marca 2020
K-beauty i pielęgnacja twarzy - koreańskie kosmetyki JOLSE
Nawet nie wiecie jak trudno po takiej przerwie przyjść i napisać coś konkretnego. Dlatego dla ułatwienia przychodzę do Was z pełną recenzją dwóch produktów na które czekałam jak szalona. Mowa tutaj o jednym z najnowszych dzieci marki Missha, czyli Time Revolution Artemisia. Pomimo iż zakupiłam całą kolekcję (nigdy mi się to nie zdarza) to do swojej pielęgnacji wprowadziłam tylko dwa produkty. Wpis będzie właśnie o nich, zapraszam!


Czym jest artemisia?
Artemisia to nic innego jak bylica roczna, w produktach koreańskich również znana jako mugwort. Od 2-3 lat składnik ten zaczął się pojawiać w kosmetykach i skierowany jest raczej do osób które borykają się z podrażnieniem, trądzikiem ponieważ ma on właściwości nawilżające, regenerujące i antybakteryjne. Poniekąd te produkty pozwoliły mi się cieszyć skórą bez trądziku (tak w końcu mam ten etap za sobą i na pewno Wam o tym opowiem). Artemisia użyta w produktach Missha, Time Revolution pochodzi z Ganghwa Island i poddana została podwójnej fermentacji. Bylica ma dość charakterystyczny ziołowy zapach, warto o tym pamiętać jeśli będziecie się decydowali na zakup. W skład kolekcji wchodzi klasyczna esencja, ampułka, pianka do mycia twarzy oraz esencja w formie mgiełki.

K-beauty skincare for oily and acne skin
Koreańskie kosmetyki do pielęgnacji twarzy
Artemisia Treatment Essence Mist Type
Mgiełka jak można się domyślić ma lekką konsystencję. Stosuję ją w swojej pielęgnacji tuż po toniku w celu dodatkowego nawilżenia i ukojenia skóry, pięknie redukuje zaczerwienienie. Skład ma prosty bo nie ma tu nic innego poza 100% ekstraktem z bylicy rocznej (Artemisia Annua Extract). Jak wcześniej wspomniałam konsystencja jest lekką i natychmiastowo wchłania się w skórę, bez klejenia się na skórze. Sam sprej daje nam delikatną mgiełkę przez co produkt rozpyla się po całej twarzy, a nie w jednym punkcie. Jestem bardzo ciekawa czy bardzo różni się konsystencja klasycznej esencji od tej w mgiełce, ale na to trzeba będzie chwilę poczekać. Pojemność mgiełki to 120 ml, jeśli chodzi o cenę na Soko Glam kosztuje $47, zaś na Jolse bez promocji dostaniecie ją w cenie $25,66.

Pielęgnacja twarzy, cera trądzikowa i podrażniona
Artemisia Ampoule
Drugim produktem, który chce Wam dziś przedstawić jest ampułka. Tutaj skład już nie jest taki prosty, lecz nadal na pierwszym miejscu jest mugwort, którego mamy aż 70%. Konsystencja jest żelowa, lepiąca i w przypadku mojej skóry czasami była za ciężka. Jednak nie da się ukryć, że intensywnie nawilża skórę. Po ampułkę sięgałam zdecydowanie częściej wieczorami rezygnując wtedy z esencji. Mini minusem samego opakowania jest pipeta, która miała problem z pobraniem kosmetyku z butelki. Ampułkę Time Revolution Artemisia możecie zakupić na Jolse w standardowej cenie $27,16, pojemność 50 ml spokojnie wystarczy na 3-4 miesiące użytkowania. 

Skład: Artemisia Annua Extract (70%), Glycerin, Butylene Glycol, Water, 1,2-Hexanediol, Betaine, Trehalose, Chondrus Crispus Extract, Saccharum Officinarum (Sugarcane) Extract, Carbomer, Polyacrylate Crosspolymer-6, Tromethamine, Polyquaternium-51, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA

Tak prezentują się moi ulubieńcy dzięki którym moja skóra w końcu odetchnęła. Teraz bardziej walczę z przebarwieniami i w tej kategorii poszukuję nowych produktów. Jestem ciekawa czy wy znacie serię Time Revolution od Misshy? Jakie obecnie macie problemy ze skórą? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.