NEW IN | Nowości z zeszłego roku - Miya, Anwen, Pyunkang Yul i wiele innych

piątek, 13 marca 2020
Ekocuda co kupić Fresh and Natural, Miya serum do twarzy
Zaczniemy dziś od powrotu do przeszłości, a dokładnie do zeszłego roku 2019. Jak wiecie pod koniec, czyli mam tu na myśli listopad jak i grudzień trochę zniknęłam z social mediów. Zaczęła się praca, zakupy w pracy, doszły do mnie przesyłki z Yesstyle i takie tam. Dzięki temu wszystkiemu nagromadziło mi się sporo ciekawych nowości makijażowo jak i pielęgnacyjnie. Opowiem Wam w takim razie co takiego zagościło w moich szufladach. 

Testowanie naturalnych kosmetyków 
Od razu mówię, że wpis nie jest sponsorowany przez Miya. Jestem po prostu mega ciekawa ich produktów no i trafiła się świetna promocja. Tak więc mamy tutaj Odżywczy krem z olejkiem z róży,  My Pure express 5 minutową maseczkę oczyszczającą, My beauty Essence Aktywną esencję w lekkiej mgiełce, Rozświetlający krem z witaminami all-in-one oraz coś co mnie najbardziej interesowało to My Power Elixir, czyli serum rewitalizujące na bazie olei.

Naturalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy Miya, Hebe Feel Free
Na targach w Katowicach gdzie byłam z Madzią dostałyśmy dwa produkty do przetestowania. Od marki Uzdrovisco wylosowałam balsamiczne serum z serii z makiem oraz L'Alga, Frizz Control Detangles Smooths.Revives jest nic innego jak odżywka bez spłukiwania. Kolejna partia naturalnych kosmetyków to firma Feel Free i tutaj zakupiłam mocno chwalony tonik Refreshing Facial Toner oraz moje kolejne podejście do naturalnych płynów micelarnych Hydro Comfort Micellar Water. Ostatnio w Naturze odkryłam, że mają produkty Fresh & Natural i zakupiłam sobie dwie sole, które niestety dobiły już dna oraz Tropikalny Peeling Solny do Ciała

Małe ciekawostki kosmetyczne, zapas i łup z TK Maxx
Jak zaczyna się pracę w drogerii i chodzi się codziennie między półkami to w głowie zaczynają się rodzić pytanie "hmmm ciekawe jakie to jest?". Tak mogłabym przedstawić kilka produktów, które dziś widzicie. Revox to nowa marka (na tą chwilę) w Hebe i są oni bardzo podobni do The Ordinary jeśli chodzi o wypuszczanie kosmetyków. Z ciekawości zakupiłam sobie peeling do twarzy na bazie BHA oraz krem do twarzy z niacynamidem 10%. Kolejny kosmetyk tego typu to Eveline, Egyptian Miracle, produkt który non stop jest wyprzedany i zachwalany przez klientki z racji swojego działania oraz składu. Tołpa, Hydrativ oraz płyn micelarny z serii Rosacal trafiły do mnie w paczce świątecznej i może tym razem polubię się z kosmetykami tej marki. 

Włosomaniactwo, kosmetyki Anwen, pielęgnacja twarzy Tołpa
TK Maxx zdobycze emma Hardie
Z racji regeneracji włosów po schodzeniu z czerni musiałam zakupić sobie dwa produkty od Anwen, maskę do włosów wysokoporowatych Kiełki pszenicy i kako oraz Emolientową Różę, również do wysokoporów. W Warszawie na wyjeździe świątecznym zrobiłam sobie zapas Fix+ z MAC i tym razem zdecydowałam się na wersję kokosową. Za to w TK Maxx udało mi się upolować nieotwierany zestaw kosmetyków Emma Hardie, gdzie znajdował się Cleasing Balm, filtr przeciwsłoneczny Protect & Prime SPF 30 oraz krem Moisture Boost Vit+C Cream. Już dawno w tym sklepie nie znalazłam czego wartościowego. 

Koreańskie nowości i koniec z Yesstyle?
Czas teraz na małą, nie małą dawkę nowości koreańskich. W pracy otrzymałam całkowitą nowość dla mnie jeśli chodzi o markę, czyli Bergamo i to jest ampułka z kwasem hialuronowym. Tego składnika nigdy dość, dlatego bardzo chętnie to przetestuję. Znalazła się też u mnie nowość Benton, PHA Peeling Gel i jest to peeling typu gommage. Z Laneige zakupiłam w Sephorze Eye Sleeping Mask i od razu mogę Wam powiedzieć, że jest to dla mnie totalny bubel. O nim na pewno opowiem Wam w osobnym wpisie. 

Koreańska pielęgnacja twarzy, Laneige maska pod oczy
Na Yesstyle wykonałam dwa zamówienia i chyba powoli tracę cierpliwość do tego sklepu. Zamówienia realizowane są w tak powolnym tempie, że na paczkę trzeba czekać ponad miesiąc. Pierwsza dostawa to w sumie zapas kremów pod oczy ponieważ okazało się, że moja obecna pielęgnacja jest za słaba i z początku zimy miałam pierwszy raz tak przesuszoną skórę wokół oczu. Trzy kremy na jakie się zdecydowałam to Pyunkang Yul, Eye Cream który polecała Mishon, następnie Innisfree, Jeju Orchid Eye Cream czyli typowy klasyk zimowy oraz I'm from, Ginseng Eye Cream bo trzydziestka już wisi mi nad głową. Do paczki dobrałam sobie jeszcze krem-żel iUnik, Centella Claming Gel Cream, płatki oczyszczające nos oraz plasterki na wypryski z Cosrx. Na zdjęciu w tle możecie jeszcze zauważył pudełko, czyli moje drugie zamówienie. Zestaw trzech pełnowymiarowych produktów od Pyunkang Yul. Mamy tutaj Mist Toner, Moisture Ampoule oraz Moisture Cream. 

Palety, paletki i zakupy z Hebe
Czy już możemy to ogłosić oficjalnie, że mam obsesję na punkcie paletek do makijażu od Natasha Denona? To wszystko zaczęło się od dwóch minisów, czyli Mini Sunset Palette oraz Mini Star Palette. Piękne odcienie, idealna pigmentacja, ta przyjemność w nakładaniu i samoistne blendowanie. Już po tych dwóch paletkach wiedziałam, że to nie koniec naszej wspólnej przygody i tak na promocji w Sephorze zakupiłam dwie kolejne i tym razem mąż się szarpną i pozwolił mi wziąć dużą. Tak do mnie trafiła Natasha Denona, Sunset Palette oraz Mini Gold Palette. Obie tak samo cudowne i oby na tyle mi wystarczyło, bo ceny mają astronomiczne. 

To oczywiście nie koniec zakupów w Sephorze ponieważ jednym z prezentów od siebie dla siebie była paletka do twarzy Hourglass, Ambient Lightning Edit - Ghost. Używam jej namiętnie i obecnie nie wyobrażam sobie bez niej mojego makijażu codziennego. Do mojego grona makijażowego dołączyły również kosmetyki od Fenty Beauty, czyli Stunna Lip Paint w odcieniu Unbutton, miniaturka bazy Pro Filt'r oraz podkład Hydrating Longwear Foundation w odcieniu 120. 

Kultowy bronzer Physicians Formula, tusz marki Gosh Hebe
Ostatnie rzeczy na dziś to zakupy drogeryjne, jedna wizyta w Rossmann oraz dwa buszowania w Hebe. W pierwszym sklepie zakupiłam tylko paletkę z Lovely, Suprise Me, czyli kopie paletki Huda Beauty. Byłam mega ciekawa czy rzeczywiście są takie dobre. W Hebe sprawiłam sobie same bestsellery, bronzer Physicians Formula, Butter Bronzer w odcieniu Sunkissed, pomadki Maybelline, Super Stay Matte Ink w kolorach 60 Poet oraz 05 Loyalist. To chyba są najtrwalsze pomadki jakie kiedykolwiek miałam okazję używać. Oczywiście mam też dwa tusze do rzęs, L'oreal Volume Million Lashes Excess oraz Gosh, Catchy Eyes Drama

To wszystkie moje nowości, które się u mnie pojawiły pod koniec 2019 roku. Od stycznia staram się #niekupujedenkuje całe moje zapasy bo jestem dość przerażona ilością rzeczy i nie tylko kosmetycznych. Już niedługo pokażę Wam moje denka, które do najmniejszych należeć nie będą. Dajcie znać w komentarzach czy znacie bądź kojarzycie produkty z dzisiejszego wpisu.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.