NEW IN | Duża dawka natury, imbiru i pielęgnacji włosów

piątek, 8 maja 2020
Nowości w pielęgnacji twarzy, polska naturalna marka Polny Warkocz
Dawno nie było nowości, prawda? Na początku kwietnia mocno poszalałam na promocjach Wielkanocnych i trafiło do mnie kilka kosmetyków oraz paczka niespodzianka od Joico. Jak możecie się domyślać, moja szafka z zapasami pęka w szwach i muszę mocno się zawziąć, aby zużyć to co już mam. Tym razem poza kosmetykami do włosów, trafiło do mnie bardzo dużo naturalnej pielęgnacji. Jak pisałam poprzednio, w tym kierunku teraz zmierzam i planuję nawet napisać Wam wpis, gdzie 10 kroków azjatyckiej pielęgnacji zastąpię polskimi naturalnymi markami. W sumie brakuje mi tylko filtru, ale ten już mam na oku. Aby dalej nie przedłużać zapraszam Was na kosmetyczne nowości. 

Polny Warkocz - więcej się nie dało?
Markę Polny Warkocz poznałam jakieś 2-3 lata temu przez Kasię z bloga Minimalniee. Jednak przez moją oporność na marki naturalne sobie darowałam kupowanie ich kosmetyków. Jak same widzicie coś się zmieniło i postanowiłam zafundować sobie cały zestaw pielęgnacyjny. Część produktów kupiłam w Drogerii Pigment, a drugą na stronie Nati Nati. Tak trafił do mnie Oczyszczający koncentrat z olejem lnianym, Rumiankowa esencja micelarna, Esencja kojąca, Okład na twarz łagodząca maska-detoks i Mazidło ze skrzypem polnym.
Pielęgnacja twarzy polskimi markami, Polny warkocz
Pielęgnacja naturalna, less-waste, bycie eko
Duża dawka natury do twarzy i ciała
Pozostajemy nadal w duchu kosmetyków naturalnych. Jak wiecie poszukuję idealnego peelingu dla siebie i tym razem zdecydowałam się na Cztery Szpaki i Peeling rozmaryn i konopie. Ma przyjemny ziołowy zapach, dodatkowo otrzymałam małą drewnianą łyżeczkę do nakładania. Dodałam również do koszyka mydło z przyprawami korzennymi od Hagi. Z drogerii internetowej Nati Nati wybrałam również maseczkę z Moja Farma Urody na bazie marchewki. W pracy również dokupiłam Vianek, odżywczy krem pod oczy oraz Oleiq, Hydrolat z Melisy Lekarskiej.

Testujemy nowe henny
Już prawie od roku bawię się z ziołowym farbowaniem włosów. Z początku była to tylko cassia z rumiankiem, bądź minimalną ilością henny. Mam już swoją ulubioną hennę (Le Erbe Di Janas), ale postanowiłam trochę poeksperymentować z innymi markami i trafiła do mnie Papuga od Light Mountain oraz Ziołka z Sojatu, Henna Rajasthani. Ta ostatnia to podobno niezły ogień i kusi mnie użyć jej niedługo. Zioła zawsze zamawiam z Agnieszki sklepu, ma bardzo duży wybór i nawet jeśli nie chcecie farbować, a odżywić włosy to też coś dla siebie znajdziecie.

Włosomaniactwo, hennowanie włosów
Nowa seria produktów profesjonalnych od Joico
Joico mnie rozpieszcza
Lekko ponad trzy tygodnie temu dostałam od Joico niemałą paczkę niespodziankę z nowościami marki. Szampon, odżywkę oraz produkt do stylizacji z serii Joifull, następnie dwie wersje pojemnościowe suchego szamponu Weekend Hair. Ostatnia seria to Moisture Recovery i tutaj otrzymałam szampon, maskę i kurację - te produkty najbardziej mnie ciekawią ponieważ skierowane są do włosów suchych i grubych. Powoli recenzje będą pojawiały się na blogu, ale na pewno trochę mi się zejdzie ponieważ kosmetyki Joico są mega wydajne.

Małe zakupy w Hebe, nożyczki i coś do higieny intymnej
Już Wam opowiadałam, że niebezpiecznie jest pracować w drogerii, a szczególnie teraz gdy nie bardzo mamy co robić w pracy. Zobaczyłam nowości od Garnier i gdy tylko zobaczyłam, że kosmetyki pachną imbirem wiedziałam, że będą moje. Rypaczy nigdy dość, a odżywka ma przyjemny skład. Wcześniej widziałam tylko wersję z olejkiem rycynowym i miodem, ale to imbir przekonał mnie do zakupu. Jako, że skończyłam wszystkie moje produkty proteinowe do włosów musiałam poszukać czegoś stacjonarnie i zdecydowałam się na maskę L'oreal Elseve, Dream Long i co ciekawe mamy tutaj proteiny roślinne, które moje włosy kochają. Wkleję Wam poniżej jej skład.

Nowa seria od Garnier, maska do włosów L'oreal
Buszując w sklepach internetowych wybrałam również Active Organic, płyn do higieny intymnej z naturalnym składem i cruelty-free. Pierwszy raz widzę tą markę, więc na bank dam znać jak się sprawdził. Oczywiście jako, że zapuszczam włosy i chcę, aby końcówki się nie rozdwajały zakupiłam nożyczki fryzjerskie i będę pilnować ich stanu.

Skład: Aqua / Water, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Niacinamide, Ricinus Communis Seed Oil / Castor Seed Oil, Hydroxycitronellal, Hydrolyzed Corn Protein, Hydrolyzed Soy Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Phenoxyethanol, Trideceth-6 Chlorhexidine Digluconate, Limonene, Panthenol, Benzyl Salicylate, Linalool, Benzyl Alcohol, Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Citric Acid, Potassium Hydroxide, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Parfum / Fragrance

Mały miszmasz kosmetyczny
Czas teraz na mały miszmasz, produkty, które ciężko mi było sfotografować. Pomiędzy hennowaniem stosuje raz na jakiś czas zwykłą farbę chemiczną i tym razem zdecydowałam się na Alfaparf, Evolution of the Color w odcieniu 8.43 Light copper golden blonde z wodą 3%. Liczę na małe rozjaśnienie i wyrównanie moich włosów, ponieważ gdzie nie gdzie mam jeszcze pozostałości po poprzednim kolorze. Uzupełniłam również swoją kolekcję w eukaliptusowy olejek eteryczny, tym raz Nature Queen. Co ja zrobię, że jestem uzależniona od tego zapachu. 

Paletka rozświetlaczy Kitulec, profesjonalna farba do włosów
Coś z makijażu również do mnie trafiło. Z racji, że moje włosy są rude, a brwi mam zupełnie innego koloru postanowiłam zakupić cienie aby je jakoś dopasować. Zdecydowałam się na paletkę z NYX, w odcieniu Auburn/Red, jej cena nie była wielce wysoka i tylko dlatego ją wybrałam. Ostatni produkt na dziś to dwie paletki rozświetlaczy stworzone przez Kitulca we współpracy z Makeup Revolution. Spokojnie, spokojnie dostałam w pracy prawie nie używany tester z racji, że tej kolekcji już nie będzie. 

To na tyle z moim nowości. Przyznaję, że większość moich nowości jest do wcześniej wspominanego projektu i już niebawem pójdą w ruch. Obecnie produkty, które stosuje w pielęgnacji twarzy są na wykończeniu. Znacie kosmetyki z dzisiejszego wpisu? Co najchętniej byście przetestowały? Dajcie znać w komentarzach.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.