Testujemy pielęgnację naturalną | Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco

piątek, 31 lipca 2020
Testujemy pielęgnację naturalną  Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco
W tym roku moja pielęgnacja przeszła małą rewolucję i z kosmetyków w większości koreańskich przestawiłam się na pielęgnację naturalną i zależało mi na tym, aby były to produkty polskich marek. Mój eksperyment, który trwał lekko ponad trzy miesiące własnie dobiega końca. Dziś chce Wam opowiedzieć jak przebiegła ta przygoda i czy na blogu częściej będą pojawiać się kosmetyki naturalne. Aby nie przedłużać zapraszam na wpis. 

Mój arsenał
W moich zapas można znaleźć kilka sztuk kosmetyków z naturalnym składem. Również jeśli czytacie mojego bloga jakiś czas to wiecie, że z 2-3 lata temu robiłam podejście do tego typu produktów i powoli je wprowadzałam do pielęgnacji, ale z różnym skutkiem. Tym razem jednak postanowiłam całą swoją pielęgnację oprzeć na naturze. Kilka produktów musiałam oczywiście dokupić, ale na szczęście już od jakiegoś czasu mnie interesowały i nawet mały spoiler, niektóre z nich ponownie u mnie zagoszczą. 

Testujemy pielęgnację naturalną  Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco
Bazą mojej pielęgnacji były takie marki jak Polny Warkocz, Vianek, Moja Farma Urody, Asoa, Bandi, Pure by Clochee, Miya, Uzdrovisco oraz d'Alchemy. Większość z tych produktów (jak nie wszystkie) nie jest testowana na zwierzętach co mnie bardzo cieszy i również w większości są one zapakowane w szklane opakowania. Na pewno wykorzystam je do jakiejś dekoracji w domu. Poniżej przedstawiam Wam pełną listę produktów, które stosowałam.

Oczyszczanie:
- Polny Warkocz, Rumiankowa Esencja Micelarna 💜
- Polny Warkocz, Oczyszczający Koncentrat z Olejem Lnianym 💜
- Bandi, Ecofriendly Care Tonizujący Żel  💜
- Pure by Clochee, Wygładzający Peeling Enzymatyczny 💜

Pielęgnacja:
- Polny Warkocz, Esencja Kojąca Złoty Korzeń 💜
- Oleiq, Hydrolat z Melisy Lekarskiej
- Vianek, Odżywczy Krem pod Oczy
- d'Alchemy, Intense Skin Repair Oil 💜
- Uzdrovisco, Balsamiczne Serum 💜
- Miya, Nourishing Cream with Rosehip Oil 💜
- Asoa, Odżywcza Goja 💜
- Moja Farma Urody, Sokowa Maseczka Koloryt i Energia
- Polny Warkocz, Mazidło ze Skrzypu Polnego

Testujemy pielęgnację naturalną  Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco
Testujemy pielęgnację naturalną  Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco
Problematyczna skóra
Produkty wprowadzałam powoli, ponieważ już raz moja skóra zareagowała na za szybkie wprowadzanie nowej pielęgnacji i musiałam ją długo leczyć. Przyznaję, że już po kilku użyciach  nowych produktów mogłam wywnioskować który mi się sprawdzi, a który nie. Jak same wiecie kosmetyki naturalne bogate są w oleje, masła i ekstrakty roślinne. Warto przed zakupem danego kosmetyku zrobić dokładny przegląd składników i poczytać recenzję (choć te nie zawsze nas uchronią przed bublem). Bierzcie też pod uwagę słoneczne dni, ponieważ niektóre rośliny są fotouczuleniowe, np. rumianek czy nagietek.

Sama mam dość problematyczną skórę, mieszana, wrażliwa i z tendencją do zapychania. Bardzo ciężko mi znaleźć kosmetyki, które nie obciążą cery, nie zapchają porów i nie spowodują wysypu niedoskonałości. Dodatkowo wysoka temperatura oraz codzienne noszenie masek przez 8 godzin nie pomaga. Na szczęście w większości produkty sprawdziły mi się dobrze, a w szczególności polubiłam się z kosmetykami z etapu oczyszczania i te mogę Wam bardzo polecić. O niektórych z nich możecie przeczytać na blogu lub na moim Instagramie na który Wam gorąco zapraszam. O reszcie kosmetyków opowiem Wam poniżej.

Testujemy pielęgnację naturalną  Polskie marki - Polny Warkocz, d'Alchemy, Asoa, Uzdrovisco
To chyba nie dla mnie
Już Wam piszę dlaczego ten wpis powstaje. Wiem, że w naszym kraju bardziej popularna jest pielęgnacja naturalna niż pielęgnacja koreańska, obserwuje to również w pracy. Sama bardzo chciałabym wspierać nasze polskie kosmetyczne marki, ale moja skóra po prostu się z takimi produktami nie dogaduje. Jak wcześniej Wam wspomniałam obecna pielęgnacja twarzy, sprawdza mi się dobrze i tylko tyle. Nie zauważyłam zupełnie poprawy stanu swojej cery, niektóre kosmetyki musiałam odstawić, a pewne ograniczyć. Pojawił się też problem z zapychaniem i moje czoło jeszcze mocniej się wyświecało, a niektóre podkłady mi się ważyły. Najmniej dogadałam się z Mazidłem ze Skrzypu Polnego od Polny Warkocz. Dla mnie nie przypomina to zupełnie kremu, a dość ciężki olej w stałej postaci. Bardzo zapchał mi skórę na policzkach i ciężko się wchłaniał. Czekam z nim do jesieni i może wtedy się choć trochę polubimy. 

Drugi mój problem, w sumie nie problem, ale ja po prostu lubię stosować wieloetapową pielęgnację. Jest to dla mnie forma odpoczynku i relaksu po pracy czy ciężkim dniu. Zauważyłam przy stosowaniu kosmetyków naturalnych, że mają one za ciężką konsystencję, aby stosować je w ten sposób. Jestem zwolenniczką dokładania lekkich formuł stopniowo i dzięki temu uzyskuje idealny poziom nawilżenia. Bardzo polubiłam się z serum nawilżającym Uzdrovisco, ma ono jednak ciężką konsystencję. W połączeniu z kremem jest dla mnie za ciężkie, a samo daje mi za mało nawilżenia i rano budzę się z suchą buzią. Nie jest to jedyny taki kosmetyk, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. 

Moim problemem chyba jest sam fakt poszukiwania kosmetyków, które będą odpowiadać mojej skórze. Nie skreślam jej oczywiście, bo myślę, że jest to świetne rozwiązanie w szczególności dla cer suchych i normalnych. Dlatego pamiętajcie żeby nie podążać ślepo za modą, a stosować kosmetyki, które odpowiadają Waszej skórze. Polskie, Koreańskie, Zachodnie, drogeryjne, jakie Wam odpowiadają! Od czasu do czasu sięgnę po coś naturalnego bo jeszcze mam kilka rzeczy które chce sprawdzić, ale po zużyciu obecnej pielęgnacji wracam do sprawdzonej Korei. 

Jestem ciekawa jak to jest u Was z pielęgnacją? Jakie macie kryteria jeśli chodzi o wybór produktów? Lubicie testować nowości w drogeriach? Czekam jak zawsze na Wasze komentarze.
Pozdrawiam

Brak komentarzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.